Transakcja wojny chocimskiej

Wprzód niźli Sarmackiego Marsa krwawe dziejePotomnym wiekom Muza na papier wyleje,Niż durnego Turczyna propozyt szkaradnyPisać pocznę w pamiętne Polakom przykłady,Który z niemi zuchwale mir zrzuciwszy stary,Chciał ich przykryć haraczem z Węgry i Bułgary; –Boże! Którego nieba, ziemie, morza chwalą,Co tak… Czytaj dalej

eto albo nie pozwalam

Powiedziałem ci nieraz, miły bracie, że to Po polsku: nie pozwalam, po łacinie: veto. Wiem. Niechże wedle sensu swego kto przekłada, To będzie z łacińskiego: vae, po polsku: biada. Jakobyś rzekł: biada to, gdy zły nie pozwala Na dobre i… Czytaj dalej

Wojna chocimska

Wszyscy oczy i serca na jednego zgodnieobrócą Chodkiewicza; tak się zda, że młodnie;że dzieła nieśmiertelne, których mu nie szczędząpóźne wieki, siwy włos ze skroni mu pędzą;Mars z oczu, powaga mu sama bije z twarzy,tak się w nim wielkość męstwa i… Czytaj dalej

Z równymi najlepsza sprawa, chroń się możniejszego

Jako ścisłej przyjaźni, tak z możniejszym zwady Uboższemu nie życzę, bo oni sąsiady Od potrzeby chowają: je tym od sług dzielę, Że słudzy stoją, ci z nim siadają w niedzielę, Bo ich z kościoła prosi na swój obiad z sobą.… Czytaj dalej

Zbytki polskie

O czymże Polska myśli i we dnie, i w nocy? Żeby sześć zaprzęgano koni do karocy; Żeby srebrem pachołków od głowy do stopy, Sługi odziać koralem, burkatelą stropy; Żeby na paniej perły albo dyjamenty, A po służbach złociste świeciły się… Czytaj dalej

Periody – Period pierwszy

O stu strun cytrę nastroiwszy smutną,Pójdę, ach, pójdę, z żałobą okrutną,Worem okryty, gdzie podziemne grubyBez dusz ciał ludzkich mieszkają pałuby,Płaczliwy lament żałosnym koncertemW rzewne stosując treny z instrumentem.Takowa postać i moja pokutaAza mi zmiękczy żelaznego Pluta.Powiedz, którędy, Orfeuszu, drogaI jaki… Czytaj dalej

Periody – Period wtóry

Jako wrzącego kocioł więc ukropu,Ogniem ściśniony, rzuca aż do stropuGorące piany, które z wielkim grzmotemWracają potem, Że na ostatek, nie mogąc dotrzymać,Zwłaszcza gdy płomień zechce się rozdymać,Kipi i z kotła bystrym prądem bieży,Gdzie popiół leży; Cóż, jeśli będzie tłusty albo… Czytaj dalej

Periody – Period ósmy

Ludzie z ziemie, ja w ziemię złoto moje kopię,Skoro je rzewliwych łez ukropem roztopię,Kędy bolesnym tyglem na żużel me serceZranione gore przy tak trawiącej iskierce. Nie iskra to, lecz płomień, którym z tobą społemObracam się, kochany synu mój, popiołem.I wota,… Czytaj dalej

Periody – Period dziewiąty

Precz stąd muzyka i ucieszne pieśni,Niechaj o dobrej myśli mi się nie śni,Precz instrumenty, precz wesołe skrzypce,W żałosnej wszytkich mych pociech rozsypce,Wszelakie skoki i tańce, i trele,Uciekło moje na wieki wesele.Nic mi po arfie, nic mi po wijoli,Nie gra, nie… Czytaj dalej

Periody – Period czternasty

Cóż słabszego nad człowieka!Długo róża czasu czeka;Nie w skok z pępka kwiat wywinie,Aż śnieg staje, aż mróz minie,Przeto naznaczonej poryZawsze dopędzi od Flory.Dopiero się człowiek znaczy;Czasem ledwie dzień obaczy,Tak przed kwiatem, jak w pół kwiatuUmrze: tak wieśnie, jak latuNiemiłosierna śmierć… Czytaj dalej