Faun pijany

Rozpasał biodra i na pustej łagwi Legł — wina syty. Zmrużonym okiem, jak płomieniem żagwi, Mierżąc w błękity. Pijany?… Gdzie tam! On tylko z dna czary Dobył odwagi Twarzą w twarz spojrzeć na Olimp, tak stary, Tak pusty, nagi! –… Czytaj dalej →

(Niechaj śpi pijany) Na tóż trzeci raz

Śpi świat, pijany winem, zmrużywszy oczy, Nalewa babilońska swacha, czart go toczy. Śpi świat rówien martwemu, opiwszy się, drzewu, Winien z prasy Bożego na swe grzechy gniewu. Diabeł na warcie, żeby nikt nie budził, stoi. Grozi palcem z daleka, psów… Czytaj dalej →