O morze wieków! Na każdej twej fali…

O morze wieków! Na każdej twej fali Igraszką wodom i wichrom się tyra. Cielsko mocarstwa lub trup bohatyra – I wciąż nad tobą gromu sąd się pali, I wciąż nad tobą sklep niebios się czerni – Tylko na chmurach onych,… Czytaj dalej

Przy bransoletce w dzień św. Katarzyny

Łzy wiecznej pragniesz! – A wiesz, na co łza ta? – By przerdzawiła żelazne kajdany! By przerdzawiła na wskroś topór kata I nią był polski kraj twój odzyskany! Łzą więc jej wieczną nie nazywaj wcale, Lecz łzą doczesną – bo… Czytaj dalej

Później czy wcześniej, krzywda w los się wciela

Później czy wcześniej, krzywda w los się wciela I w sieć skrzywdzonych chwyta krzywdziciela! Bo Bóg jest świata węgielnym kamieniem – Bo los tu tylko pośród ziemskich włości Cieniem na służbie światła Opatrzności I choć się ślepym wydaje żywiołem, On… Czytaj dalej

Resurrecturis

Świat ten smętarzem z łez, ze krwi i błota,Świat ten jak wieczna każdemu Golgota! Darmo się duch miota Kiedy ból go zrani; Na burze żywota Nie ma tu przystani! Los z nas szydzi w każdej chwili: Dzielnych strąca do otchłani… Czytaj dalej

To miasto wiecznym, w tych grobach jest życie…

To miasto wiecznym, w tych grobach jest życie,Które pod ziemią spokojnie i skrycieKrąży krwią wieków i serce spokoi,A może czoło w laur wieków ustroi.Może kto kiedyś na jednym z tych wzgórzów,Wśród prochu bogów i gruzu podmurzów,Gdzie róż i bluszczu powiązane… Czytaj dalej

Weź ten prosty krzyż biały…

Weź ten prosty krzyż biały – niechaj strzeże ciebiePodczas długiej i smutnek żywota podróży –Na tym wiecznym nadziei i złudzeń pogrzebieNoś go w dłoni, jak lilią – bo nie znałaś róży! A gdy wcześniej czy później w samotnej żałobiePasmo się… Czytaj dalej

Nie-Boska komedia – Część pierwsza

Do błędów, nagromadzonych przez przodków, dodali to, czego nie znali ich przodkowie – wahanie się i bojaźń – i stało się zatem, że zniknęli z powierzchni ziemi i wielkie milczenie jest po nich. Bezimienny To be, or not to be,… Czytaj dalej

Nie-Boska komedia – Część trzecia

Do pieśni – do pieśni! Kto ją zacznie, kto jej dokończy? – Dajcie mi przeszłość zbrojną w stal, powiewną rycerskimi pióry. – Gotyckie wieże wywołam przed oczy wasze – rzucę cień katedr świętych na głowy wam. – Ale to nie… Czytaj dalej

Nie-Boska komedia – Część czwarta

Od baszt Świętej Trójcy do wszystkich szczytów skał, po prawej, po lewej, z tyłu i na przodzie leży mgła śnieżysta, blada, niewzruszona, milcząca, mara oceanu , który niegdyś miał brzegi swoje, gdzie te wierzchołki czarne, ostre, szarpane, i głębokości swoje,… Czytaj dalej