Konrad Wallenrod – Rozdział V

WOJNA Wojna – już Konrad hamować nie zdołaZapędów ludu i nalegań rady;Dawno już cały kraj o pomstę wołaZa Litwy napaść i Witolda zdrady. Witold, co wsparcia u Zakonu żebrałDla odzyskania wileńskiej stolicy,Teraz po uczcie, gdy wieści odebrał,Że wkrótce ruszą w… Czytaj dalej

Komar, niewielkie licho

Komar, niewielkie licho, lecz bardzo czupurne, Wyciągnąwszy nożęta i skrzydła poczwórne, I żądełko krwi chciwe, latał ponad śpiącym I „Krwi, krwi, krwi, [krwi]!” — wołał głosem bzykającym. „Drżyj, człowieku, wybiła ostatnia godzina, Jestem Marat owadów, lotna gilotyna”. Az przebudził się… Czytaj dalej

Świtezianka

Jakiż to chłopiec piękny i młody?Jaka to obok dziewica?Brzegami sinej Świtezi wodyIdą przy świetle księżyca. Ona mu z kosza daje maliny,A on jej kwiatki do wianka;Pewnie kochankiem jest tej dziewczyny,Pewnie to jego kochanka. Każdą noc prawie, o jednej porze,Pod tym… Czytaj dalej

Cisza morska

Na wysokości Tarkankut. Już wstążkę pawilonu wiatr zaledwie muśnie, Cichymi gra piersiami rozjaśniona woda; Jak marząca o szczęściu narzeczona młoda Zbudzi się, aby westchnąć, i wnet znowu uśnie. Żagle, na kształt chorągwi gdy wojnę skończono, Drzemią na masztach nagich; okręt… Czytaj dalej

Ajudah

Lubię poglądać wsparty na Judahu skale, Jak spienione bałwany to w czarne szeregi Ścisnąwszy się buchają, to jak srebrne śniegi W milijonowych tęczach kołują wspaniale. Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale, Jak wojsko wielorybów zalegając brzegi, Zdobędą ląd w… Czytaj dalej

Dobranoc

Dobranoc! już dziś więcej nie będziem bawili, Niech snu anioł modrymi skrzydły cię otoczy; Dobranoc! niech odpoczną po łzach twoje oczy; Dobranoc! niech się serce pokojem zasili. Dobranoc! z każdej ze mną przemówionej chwili Niech zostanie dźwięk jakiś cichy i… Czytaj dalej

Pan Tadeusz – Księga czwarta – Dyplomatyka i łowy

Zjawisko w papilotach budzi Tadeusza – Za późne postrzeżenie omyłki – Karczma – Emisariusz – Zręczne użycie tabakiery zwraca dyskusję na właściwą drogę – Matecznik – Niedźwiedź- Niebezpieczeństwo Tadeusza i Hrabiego – Trzy strzały – Spór Sagalasówki z Sanguszkówką, rozstrzygniony… Czytaj dalej

Konrad Wallenrod – Rozdział VI

POŻEGNANIE Zimowy ranek – wichrzy się i śnieży;Wallenrod leci śród wichrów i śniegów,Zaledwie stanął u jeziora brzegów,Woła i mieczem bije w ściany wieży.„Aldono – woła – żyjemy, Aldono!Twój miły wraca, wypełnione śluby,Oni zginęli, wszystko wypełniono”. Pustelnica„Alf? to głos jego? –… Czytaj dalej

Moja pieszczotka

Moja pieszczotka, gdy w wesołej chwili Pocznie szczebiotać i kwilić, i gruchać, Tak mile grucha, szczebioce i kwili, Że nie chcąc słówka żadnego postradać Nie śmiem przerywać, nie śmiem, nie śmiem odpowiadać I tylko chciałbym słuchać, słuchać, słuchać. Lecz mowy… Czytaj dalej