Jan Bielecki – Rozdział I

Oto się ciemne księgarnie otwarły, Tu źródła bogactw w zapylonej ramie. Czytam…Jak dziko ten język umarły Pod piórem w kształty nieżywe się łamie. Język i gorszy przesąd zakonnika Jak rdzawa klamra myśl księgi zamyka. Czy tu wygrzebiesz dzieła Giedyminów? Czy… Czytaj dalej

Samuel Zborowski – Akt III

AMFITRYTA W świecie duchów nie więcej dziś — nieszczęsna, ważę Jak martwe prawo… Duchy mają swoje twarze, Swoje serca… Ja jestem bez serca — bez lica, Bez miłości… Okropna żywotna martwica, Przed wiekami już w ręce Jehowy umarła. Bom chciała… Czytaj dalej

Kazanie trzecie – O drugiej chorobie Rzeczypospolitej, która jest z niezgody domowej

Tę prośbę i to zaklinanie wielkiego sługi Bożego, Apostoła Chrystusowego, musim z ochotą przyjmować, jeśliśmy chrześcijanie, jeśliśmy słudzy Boga ukrzyżowanego dla nas, którego nas imienim i czcią tak obwięzuje, nic na nas ciężkiego nie kładąc, nic trudnego, i owszem, o… Czytaj dalej

Makbet – Akt IV

Scena pierwsza Ciemna jaskinia. W pośrodku wrzący kociol. Grzmot i błyskawice. Trzy czarownice przy kotle. PIERWSZA CZAROWNICA Trzykroć miauknął bury kot. DRUGA CZAROWNICA Tak, i trzykroć puszczyk wrzasł. TRZECIA CZAROWNICA Lelek jęczy: czas już, czas. PIERWSZA CZAROWNICA Dalej, dalej, siostry… Czytaj dalej

Inszy tejże

Patrząc na twoje cnoty, a wzrok ku naszemuObracając wiekowi, do złego skoremu,Kształcie panien, wdów, mężczyzn i bez równej żono,Dziwno nam, iżeć umrzeć kiedy dopuszczono.

O Cnocie Ślacheckiej

Zacni się rodzą z zacnych i cnotliwych:Znać w koniach sztuki ojczyste; lękliwychMężna orlica gołębi nie rodziAni mdły zając z dużych lwów pochodzi. Wszakże rozmnaża cnoty przyrodzoneĆwiczenie; czynią serce utwierdzonePiękne nauki; tych kiedy nie staje,Ślachetne plemię szpecą złe zwyczaje. Śmiał się… Czytaj dalej

Prośba do Boga

Na nędzną ziemię racz mieć wzgląd, Panie,Którego ten świat trzyma staranie.Sprawę rąk Twoich, część niewzgardzonąWichrzy Fortuna burzą szaloną;Ślepa, prócz braku rozsiewa szkody.O, wżdy chciej kiedy jej wściągnąć wody,Ojcze łaskawy! A pokój, któryNiebo i wielbią anielskie chóry,Niech naród ludzki sprawuje wiecznie,Aby… Czytaj dalej

Chłopi – Jesień – Rozdział I

– Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – Na wieki wieków, moja Agato, a dokąd to wędrujecie, co? – We świat, do ludzi, dobrodzieju kochany – w tyli świat!… – zakreśliła kijaszkiem łuk od wschodu do zachodu. Ksiądz spojrzał bezwiednie w… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział IX

Antek obzierał się za gromadą kieby ten kot odpędzony od miski, a rozważał, czyby nie zawrócić, lecz widząc następujących strażników powziął nagle jakąś myśl, bo wyłamał po drodze sporą gałąź i wsparłszy się o płot obstrugiwał, pasując do ręki a… Czytaj dalej

Chłopi – Wiosna – Rozdział VIII

Dzień wstawał cudny, ciepły, a jędrny, niby ten chłop dobrze wyspany, któren ledwie przecknąwszy na równe nogi się zrywa i szepcąc pacierze, trąc oczy, a ździebko poziewając za robotą się rozgląda. Słońce wschodziło pogodnie; czerwone i ogromne, z wolna wtaczało… Czytaj dalej