Na progu

Jak braciom, co po długich niewidzenia latach Padli sobie w objęcia, od łez rwie się mowa, Tak nam, gdy stajem w waszych poddaszach i chatach, Niełatwo przed wzruszeniem serca przyjść do słowa. Gdzie my od was odbiegli?… Gdzieście wy zostali?…… Czytaj dalej →

Nasza szkapa

Zaczęło się od starego łóżka, cośmy na nim we trzech sypiali. Tego dnia ojciec zły czegoś z rzeki wrócił i siadłszy na ławiR, ręką głowę podpar. Pyta się matka raz i drugi, co mu, ale dopiero za trzecim razem odpowiedział,… Czytaj dalej →

Non dolet

Nie, to nie boli wyrzec się nadziei I jedynego o szczęściu marzenia, I wszystkie listki obrywać z kolei, Z tej róży, która jest kwiatem z płomienia I poza siebie rzucać je powoli… Nie, to nie boli! Za każdym krokiem, za… Czytaj dalej →

Oj, zawyły…

Oj, zawyły te wichry stepowe,Nad tym dębem mogilnym zawyły,Oj, ugięły wyniosłą mu głowę,Lecz jej strzaskać nie miały dość siły. Oj, ty dębie, ty dębie zielony,Co cię trzymał w mogilnej tej ziemi,Że choć liści twych spadły korony,Ty się dźwigasz konary żywemi?… Czytaj dalej →

Poeta do demona

Odkąd błysnąłeś na mym cichym niebie Gwiazdą zwichrzoną, lecącą w otchłanie, Wiem, co jest żywot i co jest konanie — Przez ciebie żyję, umieram przez ciebie. Ty kwiat trujący — ja zeń miody zbieram; Ty grom i burza — ja… Czytaj dalej →

Przed świtem

Przyjdziesz, o przyjdziesz, wiem ja o tem, Zasypać ziemię światłem złotem, Rozjaśnić wszystkich zmierzchów cienie, Dać głos milczeniu, piersiom tchnienie, Podnieść ku sobie z prochu głowy, Rozwinąć posiew łez wiekowy, Nad otchłań czasów, nad wiek męki, Tęczą przerzucić swe jutrzenki,… Czytaj dalej →

Rankiem w polu

Posrebrzało pole rosą, Chodzi zorza stopką bosą, Chodzi miedzą, chodzi żytem, Sieje perły srebrnym sitem. Zaszeptały liściem drzewa, Pierwszą nutkę ptaszę śpiewa, Dzionek modrą idzie drogą… — Zresztą nigdzie nic, nikogo! W sinym jarze wioska drzemie, Opar kryje łężne ziemie,… Czytaj dalej →

Spartakus

Odetchnął Rzym z głębi. Stłumiony już bunt, Czerń podła skruszona w swej mocy, Podstępem a siłą zdobyto ich grunt, I bojem i we dnie i w nocy. Na wszystkich gościńcach krew tylko a krew, W krwi słońce stoczyło się złote,… Czytaj dalej →

Tej chwili szukaj, która cię uczyni…

…Tej chwili szukaj, która cię uczyniSiewcą — wpośród pustyni,Wolnym — wpośród niewoli,Śmiejącym się — gdy boli,Cichym — wpośród zawiei,W klęsce — pełnym nadziei,Królem — wpośród ruiny,A świętym — wpośród winy. Anioł twój staje wtedy w płomienisku zorzyNieskończoności.Szala się bóstwa w… Czytaj dalej →

U starej tamy…

U starej tamy zgięci w lękс Od długiej, ciężkiej pracy, Od żrących pyłów ślepi wpół, Mocują się biedacy. Zapadła pierś ich ledwo tchnie, Pot im zalewa oczy; Gną się kolana wyschłych nóg, A każdy głaz swój toczy… Trzęsą się czaszki… Czytaj dalej →