Lalka – Tom II – Rozdział II

Sytuacja polityczna jest tak niepewna, że wcale by mnie nie zdziwiło, gdyby około grudnia wybuchła wojna. Ludziom ciągle się zdaje, że wojna może być tylko na wiosnę; widać zapomnieli, że wojny: pruska i francuska, rozpoczynały się w lecie. Nie rozumiem… Czytaj dalej →

Pałac i rudera – Epilog

Czytelnik ma wszelkie prawo zapytać o dalsze dzieje osób, które większy lub mniejszy udział przyjęły w tej tragedji. Otóż dla zaspokojenia chwalebnej skądinąd ciekawości, dodamy następujące wyjaśnienie: Po śmierci Gustawa sesje naukowo-społeczno-filantro-pijne wegetowały jeszcze, ale już w mieszkaniu Damazego. Słuszność… Czytaj dalej →

Na wakacjach

Wieczorem, jak zwykle, przyszedł do mnie mój szkolny kolega. Mieszkaliśmy obaj na wsi o kilka wiorst od siebie i widywaliśmy się prawie co dzień. Był to przystojny blondyn, którego łagodne oczy mogły rozmarzyć niejedną kobietę. Mnie pociągał jego niewzruszony spokój… Czytaj dalej →

Do panów rzemięślników warsiaskich

Moje panowie bracia czeladzie jako i terminatory! Ja tam dużo gęby psuć nie będę, bo co gęba to nie cholewa, ino tylko jest taki interes, że w Warsiawie jest jedno takie pismo, nie wytykając palcem „Gazeta Przemysłowo-rzemieślnicza,” co to niby… Czytaj dalej →

Po nocy wszystkie koty szare

Osoby:Młodzieniec A.Młodzieniec B.Dama I.Dama II. (Rzecz dzieje się na ganku). MŁODZIENIEC A. Dziwna rzecz, że tak światły człowiek, jakim ty jesteś, mieszka w tak ciemnej kamienicy? (po chwili). Zlituj się, prowadź, bo jeszcze do djabła kark skręcę!… MŁODZIENIEC B. Ciszej!… Czytaj dalej →

W Saskim Ogrodzie

Przy bramie. PESYMISTA IGdyby mię zapytano, czem naprawdę jest Saski Ogród? odpowiedziałbym, że jest to kurnik w kurniku! PESYMISTA IINazwijże go lepiej cielętnikiem, boć tu podobno najwięcej wypijają krowiego mleka. PROWINCJONALISTACiekawy jestem, poco wybudowali altankę z sodową wodą, kiedy jest… Czytaj dalej →

Chochlik-Psotnik

Nie wiadomo jakim sposobem psotny Chochlik wlecieć tu zdołał, ale to pewna, że znalazł się w miejscu zupełnie dla siebie niestosownym i budzić zaczął w głowach sędziów tak urzędowych, jak przysięgłych myśli wcale dla ich powagi i czynności, którą spełniali,… Czytaj dalej →

Historyja literatury angielskiej Część I

WSTĘP „Historyk mógłby zstępować na dno duszy ludzkiej, w przeciągu pewnego czasu, pewnej seryi stuleci, wśród pewnego ludu. Mógłby badać, opisywać, opowiadać wszystkie wypadki, wszystkie przekształcenia, wszystkie odmiany, zachodzące we wnętrzu człowieka: a robota jego, raz ukończona, byłaby historyą ludu,… Czytaj dalej →