Pieśń Baltii, Od morza jesteśmy

Od morza jesteśmy, od morza!O Baltio, czas szpady swe wznieśćNa źródła wspaniałej potęgi,Na morza polskiego cześć!Od morza jesteśmy, od morza,Od szumnych bałtyckich wód, Z świeżości ich siłę swą czerpieNasz polski, odwieczny ród. Od morza jesteśmy, od morza,Od najcudniejszego z mórz:Wyrósłszy… Czytaj dalej

Księga ubogich – IX

Gdy idę tak, nie wiem, dlaczego Pod skwarem czerwcowym nieba, Wydaje mi się niekiedy, Że mi spoczynku potrzeba. Pragnąłbym usiąść przy zdroju, Wody zaczerpnąć rękoma I skroń ostudzić płonącą Od drogi, co taka jest stroma. Pragnąłbym zgasić pragnienie, Które tak… Czytaj dalej

Księga ubogich – XXV

Wierzbo, ty wierzbo stara, Od tylu znam cię lat! Cóż z ciebie zostało? Nic! mara — Sen mara, tak mówią, Bóg wiara — Co mi przesłania świat. Zeszłego jeszcze roku — Gdzież mi z tem bolem iść?! — Starczyło, widocznie,… Czytaj dalej

Księga ubogich – XLI

Zali naprawdę już wiosna Jawi się stopy lekkiemi Na ziemi twardej od mrozu, Na śniegiem pokrytej ziemi? Zali naprawdę nie myli Wlepione w przestrzeń oko? Szeroko-li świat ten ogarnia, Wnika-li w niego głęboko? Zali naprawdę mu wierzyć, Iż coś nie… Czytaj dalej

Na odmienione nadprucie

Prucie, w którego przeźroczystej wodzieBiałe umywa nogi Pokucianka!Pożal się Boże, już po twej swobodzie,Po twych rozrywkach w wieczór od poranka.Ja siadszy nad twoim brzegiem,Patrzyłem z rozkoszą duszy,Jak czasem ślicznym szeregiemPań twoich tabor się ruszy. Te często w jedną zebrane gromadę,Przy… Czytaj dalej

Pożegnanie z Lindorą w górach

Pódźmy na koniec smutnego Kluczowa.Tam ją wśrzód łąki będziemy żegnali;I, choć przed okiem naszym las ją schowa,My jeszcze za nią będziemy wołali:Lindoro, cożeś zrobiła?Sierotyś nas zostawiła! Rzeczko ty mała, w które tylko krajePopłyniesz, wszędzie powiadaj po drodze,Że już Lindora z… Czytaj dalej

Pieśń I, 11

Nie dociekaj nie nasza to rzecz Leukonoekiedy umrzeć mam ja kiedy ty nie odsłaniajbabilońskich arkanów Co ma być niech będzieCzy wiele zim przed nami czy właśnie ostatniapędzi morze Tyrreńskie na oporne skałyrozważnie klaruj wino nadzieję odmierzajna godziny – czas biegnie… Czytaj dalej

Odyseja – XVI

Telemach rozpoznaje Odyseusza Odys wstał z Eumajosem o porannej chwili,Przy ogniu roznieconym strawę przyrządziliI pasterzy wysłali z trzódmi na pastwiska;A wtem nadszedł Telemach. Zawsze czujne psiskaŁaszą się, nie szczekając. Nie uszło to wzrokuOdysa; słyszał także chód męskiego kroku.Więc się lotnymi… Czytaj dalej

Emancypantki I – VIII

Rzeczywiście Dębicki i pan Stefan mieli w tym czasie ważną rozmowę o pani Latter. Przede wszystkim poszli na obiad do wykwintnej restauracji na Krakowskim; gdzie zajęli najciaśniejszy gabinet, odznaczający się tym, że miał gotyckie krzesła obite zielonym utrechtem i dwa… Czytaj dalej

Emancypantki I – XXIV

Po wyjeździe syna pani Latter wpadła w apatię; nie pokazywała się pensjonarkom, nie wychodziła ze swego mieszkania, lecz siedziała przed biurkiem z głową opartą na ręku albo kładła się na kanapce patrząc w sufit. Tymczasem zbliżały się święta wielkanocne. Trzeba… Czytaj dalej