Śmierć pułkownika

W głuchej puszczy, przed chatką leśnika,Rota strzelców stanęła zielona;A u wrót stoi straż Pułkownika,Tam w izdebce Pułkownik ich kona.Z wiosek zbiegły się tłumy wieśniacze,Wódz to był wielkiej mocy i sławy,Kiedy po nim lud prosty tak płaczeI o zdrowie tak pyta… Czytaj dalej

Droga nad przepaścią w Czufut-Kale

Mirza i Pielgrzym Mirza Zmów pacierz, opuść wodze, odwróć na bok lica, Tu jeździec końskim nogom swój rozum powierza; Dzielny koń! patrz, jak staje, głąb okiem rozmierza, Uklęka, brzeg wiszaru kopytem pochwyca, I zawisnął. – Tam nie patrz! tam spadła… Czytaj dalej

Pan Tadeusz – Księga pierwsza – Gospodarstwo

Powrót panicza – Spotkanie się najpierwsze w pokoiku, drugie u stołu – Ważna Sędziego nauka o grzeczności – Podkomorzego uwagi polityczne nad modami – Początek sporu o Kusego i Sokoła – Żale Wojskiego – Ostatni Woźny Trybunału – Rzut oka… Czytaj dalej

Boże, pełen w niebie chwały

Boże, pełen w niebie chwały,A na krzyżu – pomarniały –Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał,Żem Cię nigdy nie widywał? Wiem, że w moich klęsk czeluściMoc mnie Twoja nie opuści!Czyli razem trwamy dzielnie,Czy też każdy z nas oddzielnie. Mów, co czynisz… Czytaj dalej

Już Czas Ukochać W Sadzie Pustkowie Bezdomne…

Już czas ukochać w sadzie pustkowie bezdomne,Ptaki niebem schorzałe i drzewa ułomneI płot, co tyle desek w złe stracił godziny,Że na trawę cień rzuca przejrzystej drabiny. Już czas ukochać wieczór z tamtej strony rzeki,I zmarłego sąsiada ogród niedaleki,I ciemność, co,… Czytaj dalej

Sen

Śniło mi się, że konasz samotnie,Mnie nie było, ale jestem już!…Biegłem do cię powrotnie, powrotniePoprzez gęstwę błyskawic i burz. Leżysz — męką szpecona bezkarnąI zanikiem wychudzonych lic.Dłonie twoje do próżni się garną…Patrzysz na mnie i nie mówisz nic. Więc porwałem… Czytaj dalej

W ślad za górnym orszakiem…

W ślad za górnym orszakiem obłoków przesuwnych,Co kształty w miarę biegu odmieniają stale,Światła chodzą po łące w odstępach nierównych,Jakby wzajem o sobie nie wiedziały wcale. Nie wiadomo, co łąkę tak szerzy w bezmiary,Czy ich zwiewność, czy cichość, czy ruch, czy… Czytaj dalej

Przygody Sindbada Żeglarza – Przygoda trzecia

Kupiec perski z jawnymi oznakami niepokoju czy też niedowierzania towarzyszył memu powrotowi do rodzinnego pałacu. Zapewne nie nazbyt ufał moim obietnicom, iż mu zwrócę należną ilość równie cennych diamentów. Nie zwlekając ani chwili udałem się wraz z nim do skarbca,… Czytaj dalej

Resurrecturis

Świat ten smętarzem z łez, ze krwi i błota,Świat ten jak wieczna każdemu Golgota! Darmo się duch miota Kiedy ból go zrani; Na burze żywota Nie ma tu przystani! Los z nas szydzi w każdej chwili: Dzielnych strąca do otchłani… Czytaj dalej