Chłopi – Lato – Rozdział VII

Pociągnęła do Borynów niesąc czerwonych jagód la Józki, a że właśnie Hanka doiła krowy przed chałupą, przysiadła pobok na przyźbie, rozpowiadając szeroko, jak to Nastusię obdarzają. – Hale, na złość Dominikowej to robią – zakończyła. – Nastce to zarówno, ale… Czytaj dalej

Chłopi – Wiosna – Rozdział XI

Już tak dniało, że caluśki świat pokrył się był sinawą modrością kiej śliwa dojrzała, gdy Hanka zajechała przed chałupę, jeszcze leżącą we śpiku, ale na ostry turkot bryki dzieci wypadły z wrzaskiem i Łapa jął szczekać radośnie i wyskakiwać przed… Czytaj dalej

Rok 1794 – TOM III

I W nocy z 22 na 23 marca 1794 roku jeden z najsrożej spustoszonych przez czas i opuszczenie pawilonów tynieckiego opactwa dawał obraz prawdziwego obozowiska. Bowiem pomimo nie ustającej i nad wyraz przykrej pluchy już od samego zmierzchu ściągały do… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział XVI

Dwa wypadki zaalarmowały Łódź: śmierć Bucholca i podskoczenie cen bawełny do niebywałej przedtem ceny. Bucholc umarł! Ta wiadomość rozlała się lotem błyskawicy po Łodzi, wywołując głębokie wrażenie. Nie chciano wierzyć w tę śmierć, potrząsano głowami z niedowierzaniem. Nie, to nie… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XVI

„Z dniem l października puszczona została w ruch Manufaktura wyrobów bawełnianych pod firmą K. Borowiecki i S-ka. Zobowiązania podpisywać będzie K. Borowiecki lub p. p. M. Welt.” Borowiecki odczytał półgłosem okólnik handlowy i zwrócił się z nim do Jaskólskiego. –… Czytaj dalej

Confiteor

Przystępując do rozwinięcia naszych pojęć o sztuce, uważamy za niepotrzebne sięgać do zdań estetyków, uważamy za zbyteczne zbijać różnorodne sądy i wyroki estetyczne, nie myślimy również, że wypowiadamy coś zupełnie nowego, ale stojąc na czele pisma, któremu się charakter nadaje,… Czytaj dalej

Periody – Period czternasty

Cóż słabszego nad człowieka!Długo róża czasu czeka;Nie w skok z pępka kwiat wywinie,Aż śnieg staje, aż mróz minie,Przeto naznaczonej poryZawsze dopędzi od Flory.Dopiero się człowiek znaczy;Czasem ledwie dzień obaczy,Tak przed kwiatem, jak w pół kwiatuUmrze: tak wieśnie, jak latuNiemiłosierna śmierć… Czytaj dalej

Pamiętniki – Rok Pański 1672

Mieszkałem w [S]krzypiowie, bo moja żona nigdy nie chciała w Smogorzowie mieszkać ex ratione, że to tam — powiedali — locus fatalis, że panowie albo panie umierali. Przeciem ja tam jednak często przemieszkiwał, a P. Bóg mię zachował, choć tam… Czytaj dalej

Anastazja

DO PANA ANTONIEGO KAMIEŃSKIEGO Zdarza się często, że malarze czynią zaszczyt powieściopisarzom, ołówkiem lub pędzlem swym uświetniające utwory ich pióra, ale wypadek jest rzadki, aby powieściopisarz dzieło malarza piórem swym ilustrował, ze zaś właśnie wypadek ten zaszedł teraz pomiędzy mną… Czytaj dalej

Król Edyp – Parodos

ChórZeusa wieści ty słodka, jakież w dostojne Teb progiZ Delf grodu, co się złotem lśni,Wici niesiesz mi?Dach się wytęża, a kłębią się myśli od grozy i trwogi.Delicki władco, o Peanie,Drżę ja, czy nowy trud nastanie,Czy dawne trudy w czasów odnowisz… Czytaj dalej