Kazanie ósme – O szóstej chorobie Rzeczypospolitej

O szóstej i ostatniej chorobie, która królestwa umarza, już nam mówić przychodzi na tym rozjachaniu waszym. Którą leczyć możecie nie tylo na sejmie, ale i doma, i wszędzie, byleście sami chcieli. Ziemia, zmazana grzechami, gubi obywatele swoje. To jest grzechy,… Czytaj dalej →

Romeo i Julia – Osoby

* ESKALUS – książę panujący w Weronie * PARYS – młody Weroneńczyk, szlachetnego rodu, krewny księcia * MONTEKIO i KAPULET – naczelnicy dwóch domów nieprzyjaznych sobie * STARZEC – stryjeczny brat Kapuleta * ROMEO – syn Montekiego * MERKUCJO –… Czytaj dalej →

Iż rozum człowiekowi potrzebniejszy niż skarby

Złoto znać na strzechstenie, człowieka na złocie;Mieć abo nie mieć złota – nic przez się ku cnocie.Próżno chwalą i ganią ten kruszec łagodny:Komu Pan Bóg dał rozum, zawżdy jest swobodny. Wygnał chciwość niesytą, wygnał strach szkarady,Więc nie wzdycha nie mając,… Czytaj dalej →

O nietrwałej miłości rzeczy świata tego

I nie miłować ciężko, i miłowaćNędzna pociecha, gdy żądzą zwiedzioneMyśli cukrują nazbyt rzeczy one,Które i mienić, i muszą się psować. Komu tak będzie dostatkiem smakowaćZłoto, sceptr, sława, rozkosz i stworzonePiękne oblicze, by tym nasyconeI mógł mieć serce, i trwóg się… Czytaj dalej →

V pieśń na kształt Psalmu LXX

Ciebie, wszego stworzenia o obrońco wieczny,Wzywam, wątły, ubogi i nigdzie bezpieczny:Miej mię w pilnej opiece, a we wszytkiej trwodzePośpiesz przynieść ratunek duszy mej niebodze. Uskrom choć rózgą twoją ciało zaślepioneI żądzą próżną, sprośną, szkodną napełnione;Niech się wstyda, że pragnie duszy… Czytaj dalej →

Chłopi – Jesień – Rozdział VI

Deszcze się rozpadały na dobre. Już od samego jarmarku świat z wolna zatapiał się w szarych, mętnych szkliwach deszczów, że tylko obrysy borów i wsi majaczyły blade, niby z przemiękłej przędzy utkane. Szły nieskończone, zimne, przenikające szarugi jesienne. Siwe, lodowate… Czytaj dalej →

Chłopi – Lato – Rozdział X

Jagusia zaraz na wstępie pomiarkowała, że na wsi dzieje się cosik ważnego, psy jakoś zajadlej naszczekiwały w obejściach, dzieci kryły się po sadach wyzierając jeno zza drzew i płotów, ludzie już ściągali z pól, chociaż słońce było jeszcze wysoko, gdzieś… Czytaj dalej →

Chłopi – Zima – Rozdział II

Jakoś o samym południu dzień się nieco rozjaśnił, ale ino tyla, coby kto łuczywem przeciągnął po świecie, bo wnet zgasło i omroczało, jakby śnieg narastał i sposobił się znowu. W izbie Antków też było dziwnie mroczno, chłodno i smutnie; dzieci… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział II

– Murray, dzień dobry! – krzyknął Borowiecki. Murray, okręcony w długi, niebieski fartuch, wysunął się spoza rzędów ruchomych kotłów, w których się gotowały i robiły farby. W mdłym świetle elektrycznym, przesyconym kolorowymi parami, jego długa, koścista twarz, starannie wygolona i… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział II

– Blumenfeld, graliście w niedzielę u Malinowskiego? – Graliśmy, zaraz powiem – szepnął wstając do okienka załatwić interesanta. Stach Wilczek przeciągnął się ociężale i poszedł wyjrzeć na ulicę. Piotrkowska huczała zwykłym codziennym ruchem, olbrzymie platformy towarowe tak biły kołami w… Czytaj dalej →