Statua fortuny

Pani to wszytkiego:Sprawa świata tegoJej jest poruczona;Fortuna rzeczona.Nic przez niej syn Maje,Co mu dani dajeCzłowiek zyskiem żywy,Mars, rozlać krew chciwy,U niej w ręku stoi.I ten się jej boi,Co go Wenus pali,I on też ją chwali,Co z swej pracej żywięZ potem… Czytaj dalej →

Chłopi – Jesień – Rozdział II

Na Borynowym podworcu, obstawionym z trzech stron budowlami gospodarskimi, a z czwartej sadem, który go oddzielał od drogi, już się zebrało dość narodu; kilka kobiet radziło i wydziwiało nad ogromną czerwono–białą krową, leżącą przed oborą na kupie nawozu. Stary pies,… Czytaj dalej →

Chłopi – Lato – Rozdział V

– Pietrek, przynieś no drewek – krzyknęła sprzed domu Hanka, rozmamłana była całkiem i omączona przy wyrabianiu chleba. W szabaśniku huczał już tęgi ogień, przegarniała go raz po raz i leciała obtaczać bochny i wynosić je w ganek, na deskę… Czytaj dalej →

Chłopi – Wiosna – Rozdział IX

Jeszczech były po świątkach umajenia chałup do cna nie przewiędły, kiej któregoś dnia rankiem najniespodziewaniej zjawił się Rocho. Jeno co dopiero po mszy i długiej rozmowie z księdzem pokazał się na wsi. Niewiela ludzi kręciło się w obejściach, że to… Czytaj dalej →

Rok 1794 – TOM I

I Wieczór zapadał upalny, dziwnie duszny i cichy, gdy z Ogrodu Botanicznego na Horodnicy buchnęła rakieta, pierzastą strzałą przeszywając ciemności. Na ten znak wszystkie drzewa i gąszcze jęły zakwitać i mrowić się różnobarwnymi światłami; nad kolumnadą pałacyku, wznoszącego się na… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział XIV

Dawid Halpern szedł wolno Piotrkowską, rozmyślał o Myszkowskim i przypatrywał się miastu, które kochał całą swoją entuzjastyczną duszą. Nie chciał pamiętać, że to miasto zabrało mu wszystko, co kiedyś posiadał po ojcu, że od łat wielu żyje z dnia na… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XIV

Kessler mieszkał o kilka wiorst za miastem przy wielkiej farbiarni, której był właścicielem, będąc zarazem głównym akcjonariuszem i dyrektorem firmy: Kessler et Endelman. Pałac, a raczej zameczek w stylu gotycko-łódzkim, wznosił się na szczycie wzgórza na tle wysokiego sosnowego lasu,… Czytaj dalej →

Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem i Plebanem – Ku temu, co czedł

Ku temu, co czedł Mój towarzyszu, jestliżeś to już czedł,A iżeś co nietrefnego naszedł,Iżby cię wżdy po części ruszyło,Proszę, abyć nic nad myśl nie było.Wszak są różno przełożone stany,W każdym wielką zacność w ludzioch znamy,Ale gdy też kto z miary… Czytaj dalej →

Periody – Period ósmy

Ludzie z ziemie, ja w ziemię złoto moje kopię,Skoro je rzewliwych łez ukropem roztopię,Kędy bolesnym tyglem na żużel me serceZranione gore przy tak trawiącej iskierce. Nie iskra to, lecz płomień, którym z tobą społemObracam się, kochany synu mój, popiołem.I wota,… Czytaj dalej →

Pamiętniki – Rok Pański 1662

daj, Panie Boże, szczęśliwie zacząłem w Grodnie. Król też zaraz wyjeżdżał ku Warszawie; więc że to podobno jeszcze non in toto była wygotowana moja ekspedycyja, kazał mi za sobą jechać. Tam dopiero dano mi list otworzy[s] ty do miast i… Czytaj dalej →