Hamlet – Akt I

Scena pierwsza Taras przed zamkiem. Francisko na warcie. Bernardo zbliża się ku niemu. BERNARDO Kto tu? FRANCISKO Nie, pierwej ty sam mi odpowiedz; Stój, wymień hasło! BERNARDO „Niech Bóg chroni króla.” FRANCISKO Bernardo? BERNARDO Ten sam. FRANCISKO Bardzo akuratnie Stawiacie… Czytaj dalej

Romeo i Julia – Akt trzeci

Scena pierwsza Plac publiczny. Wchodzą BENWOLIO, MERKUCJO, PAŹI słudzy BENWOLIO Oddalmy się stąd, proszę cię, Merkucjo, Dzień dziś gorący, Kapuleci krążą; Jak ich zdybiemy, nie unikniem zajścia, Bo w tak gorące dni krew nie jest lodem. MERKUCJO Podobnyś do owego… Czytaj dalej

Na obraz Stefana Batorego, króla polskiego

Niebo koroną, mężnym ojczyzna go zowie,A my go wyznawamy królem, Sarmatowie.Bóg, ojczyzna, postronni tak go zdobią społem,Że mu inszym nie trzeba sławić się tytułem.Lecz nam tuszy ten umysł, kożdej cnoty żyzny,Iż go ojcem nazowiem tej nowej ojczyzny.

O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem

Pokój – szczęśliwość, ale bojowanieByt nasz podniebny. On srogi ciemnościHetman i świata łakome marnościO nasze pilno czynią zepsowanie. Nie dosyć na tym, o nasz możny Panie!Ten nasz dom – ciało, dla zbiegłych lubościNiebacznie zajźrząc duchowi zwierzchności,Upaść na wieki żądać nie… Czytaj dalej

Wtóry

Zwyczaje, dom, urodę, kiedym była żywą,Kto znał moje, musiał mię sądzić za szczęśliwą.I samam na fortunę narzekać nie śmiałaI na on czas, gdym wdzięcznej matki postradała.Bowiem ociec nie dał znać sieroctwa i trochęPotrwawszy, równą matce dał mi Bóg macochę.A snadźci,… Czytaj dalej

Chłopi – Jesień – Rozdział IX

Zbiegło dni parę od zmówin Jagusinych. Deszcze ustały, drogi ociekły i stężały nieco, wody spłynęły, że ino po bruzdach, a gdzieniegdzie i po nizinach a łęgach siwiały się mętne kałuże kiej te oczy zapłakane… Nadszedł Dzień Zaduszny, szary, bezsłoneczny i… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział XIII

U Dominikowej zrobiło się już zgoła nie do wytrzymania, Jagusia bowiem łaziła kiej nieprzytomna i o Bożym świecie nie wiedząca, Jędrzych też jeno zbywał roboty, coraz częściej przesiadując u Szymków, a w gospodarstwie czynił się taki upadek i opuszczenie, że… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział IX

Już od wczesnego rana miało się na kurzawę; dzień nastał chmurny, wietrzny i wielce swarliwy, śnieg prószył drobny, suchy a ostry kiej kasza ledwie przetarta w żarnach, po równo zaś zrywał się coraz mocniejszy wiatr, hukliwy sielnie i kołujący niespodzianymi… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział V

Restauracja, do której przyjechał Borowiecki poszukując Moryca, znajdowała się zaraz za synagogą, w głębi podwórza, obstawionego, niby kamiennymi pudłami, czteropiętrowymi oficynami z trzech stron, bo czwartą zakończał mały ogródek, odgrodzony zielonymi sztachetkami i przyparty do tyłów olbrzymich, nagich czerwonych murów… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział V

– Interes prosty, czyste złoto, powiadam wam. Kupiłem plac, który musi, uważacie, musi odkupić ode mnie Grunspan za taką cenę, jaką wziąć zechcę – tłumaczył nazajutrz rano Stach Wilczek Hornowi, który spał u niego. – Dlaczego musi? – zapytał zaspanym… Czytaj dalej