Pamiętniki – Rok Pański 1673

zacząłem — daj, Panie Boże, szczęście! — w [S]krzypiowie. Odebrałem Smogorzów [z] arendy roczniej od paniej Olszamowskiej, która tam poszła za mąż. Sejm warszawski nastąpił, podczas którego arcybiskup Prażmowski snem śmiertelnym zawarł oko, bo ni miał, tylko jedno; ale siła… Czytaj dalej →

Australczyk

DO PANA ANTONIEGO KAMIEŃSKIEGO Zdarza się często, że malarze czynią zaszczyt powieściopisarzom, ołówkiem lub pędzlem swym uświetniające utwory ich pióra, ale wypadek jest rzadki, aby powieściopisarz dzieło malarza piórem swym ilustrował, ze zaś właśnie wypadek ten zaszedł teraz pomiędzy mną… Czytaj dalej →

Król Edyp – Epeisodion I

EdypProsisz, a prosząc mógłbyś znaleźć ulgę,Siłę i z kaźni srogich wyzwolenie,Jeśli słów moich posłuchasz powolnie,Które ja, obcy zupełnie tej wieściI obcy sprawie, wypowiem. Toć sam bymNiewiele zbadał bez wszelkiej wskazówki.Teraz, żem świeżym tej gminy jest członkiem,Do was się zwracam z… Czytaj dalej →

Cokolwiek się zdarzy

„Cokolwiek się zdarzy — niech uderza we mnie…” Sofokles: Edyp-król Na łóżku oznaczonym liczbą 24, w najbardziej ciemnym kącie sali leżał od kilku miesięcy trzydziestoletni może parobek folwarczny. Nad wezgłowiem łóżka kołatała za każdym poruszeniem się chorego czarna, drewniana tablica… Czytaj dalej →

Organizacja i program Teatru Narodowego w Warszawie

Odpowiedź na ankietę „Przeglądu Warszawskiego” Jako autorowi, którego utwór sceniczny grany jest właśnie na scenie Teatru Narodowego, nie łatwo mi jest zabierać głos w ankiecie mającej wyjaśnić domniemany charakter i artystyczne zadanie tej sceny, gdyż mogą być przez złośliwych pomówiony… Czytaj dalej →

Przemówienie o Henryku Sienkiewiczu

Pokosy śmierci, od chwili wybuchu wielkiej wojny rzucające w czarną ziemię nieprzeliczone w naszym narodzie zasoby jego siły męskiej, nie szczędzą również najdostojniejszych kwiatów ducha, jakie ta ziemia wydała. Zgasł w tym czasie niemal stuletni Teodor Tomasz Jeż, nie doczekawszy… Czytaj dalej →

Wesele – Akt I

DEKORACJA: Noc listopadowa; w chacie, w świetlicy. Izba wybielona siwo, prawie błękitna, jednym szarawym tonem półbłękitu obejmująca i sprzęty, i ludzi, którzy się przez nią przesuną. Przez drzwi otwarte z boku, ku sieni, słychać huczne weselisko, buczące basy, piskanie skrzypiec,… Czytaj dalej →

Wyzwolenie – Akt III

W KATEDRZE NA WAWELU (Za podniesieniem zasłony do aktu trzeciego z głębi sceny słychać rozmowę dwóch osób, znajdujących się w grupie gromady, przy której stoi Geniusz). GŁOS 1 A cóż Konrad? GŁOS 2 Mam najzupełniej to wrażenie, jak gdyby wśród… Czytaj dalej →

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek…

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek I łez i dawnych moich nadziei koronę… Dawniej myślałem rzeczy uczynić szalone, Wami — założyć nowych narodów początek, Lecz mi teraz wystarczy mały ziemi kątek, Gdzie w deskowej się zawrę muszli i utonę.