A… B… C…

W wielkim mieście wielkich Niemiec Joanna Lipska codziennie przechodziła około gmachu, którego front teraz właśnie rozszerzano i przyozdabiano, najlżejszej uwagi na niego nie zwracając. Wielkim było państwo i wielkim zbudowany przez nie gmach sądowy. Cóż ona z potężnymi wielkościami tymi… Czytaj dalej

Król Edyp – Prolog

EdypO dzieci, Kadma starego potomstwo,Czegoście na tych rozsiedli się progach,Trzymając w ręku te wiązki błagalne?Czemuż nad miastem dym wonnych kadzidełWznosi się razem z modlitwą i jękiem?Ja, Edyp, sławą cieszący się ludzi. –Rzeknij więc, starcze, boś ty powołanyZa innych mówić, co… Czytaj dalej

Ananke

Kochałem się czasu tej wiosny w pannie Zofii tak zapalczywie, że aż omdlewałem z gorąca. Upalne dnie czerwcowe były dla mnie jakimiś olbrzymimi mirami mdłego smutku, nieskończonego wyczekiwania i melancholii rozjadającej duszę jak kwas żrący. Mieszkałem w takim kącie guberni… Czytaj dalej

Legenda o „bracie leśnym”

Rudolf von Speerbach zatrzymał konia tuż przy samej krawędzi płaskowzgórza i puściwszy z rąk lejce wysłał oczy na zwiady w poprzek krajobrazu, który się u stóp jego roztwierał. Po lewej ręce wznosił się szczyt Hochetzel, na prawo biegły garbate ogniwa… Czytaj dalej

O żołnierzu tułaczu

I Skoro świt, a nim grube mroki pobladły w dolinie, stukano do drzwi mieszkania zajętego w gospodzie ,,zum Bar” na kwaterę dowódcy. Gudin zepchnął w tej chwili nogą pierzynę, wyskoczył z łóżka i rozebrany poszedł drzwi otworzyć. Stanęło w nich… Czytaj dalej

Popioły – Tom II

1. W WARSZAWIE PRUSKIEJ Na obraz pierwszych po powrocie miesięcy domowego żywota Rafał spędził w Tarninach lat cztery. Orał, siał, kosił, żął, zwoził snopki, młócił zboże i sprzedawał. Pod kierunkiem ojca, który nim rządził jak podstarościm, eks-filozof zmienił się na… Czytaj dalej

Noc listopadowa – Dodatek

DODATEK EPIZOD ZE SŁOWACKIM (ZE SCENY 5) nie włączony przez Wyspiańskiego do ostatecznego tekstu Nocy listopadowej.Przed kwestią 2 Satyra, w. 107, „Bóg Cara zrobił Carem”. (Między publicznością) SATYR(poza Słowackim) Koniecznie musisz wleźć na górę, wdrapać się na najwyższy szczyt, byś… Czytaj dalej

Czyż dla ziemskiego tutaj wojownika…

Czyż dla ziemskiego tutaj wojownika Walka jest wieczną — czyliż dni człowieka Nie są na ziemi jak dni najemnika?… A jako sługa odpoczynku czeka, A robotnik czeka swej zapłaty, Tak mnie miesiące, co przynoszą straty, Dałeś o Boże… i stroskane… Czytaj dalej

Do matki

W ciemnościach postać mi stoi matczyna, Niby idąca ku tęczowej bramie — Jej odwrócona twarz patrzy przez ramię, I w oczach widać, że patrzy na syna. . . . . . . . . . . . . . .

Jak dawniej — oto stoję na ruinach…

Jak dawniej — oto stoję na ruinach Dawnego miasta… zorze wschodzą ranne, Ptaszęta małe spiewają w leszczynach, Niebiosa blade — przejrzyste — jak szklanne. Kilka łabędzich chmur na wschodzie świeci I czerwienieje… i zognia się zorzy Wróżąc — skąd słońce… Czytaj dalej