Organizacja i program Teatru Narodowego w Warszawie

Odpowiedź na ankietę „Przeglądu Warszawskiego” Jako autorowi, którego utwór sceniczny grany jest właśnie na scenie Teatru Narodowego, nie łatwo mi jest zabierać głos w ankiecie mającej wyjaśnić domniemany charakter i artystyczne zadanie tej sceny, gdyż mogą być przez złośliwych pomówiony… Czytaj dalej →

Przemówienie o Henryku Sienkiewiczu

Pokosy śmierci, od chwili wybuchu wielkiej wojny rzucające w czarną ziemię nieprzeliczone w naszym narodzie zasoby jego siły męskiej, nie szczędzą również najdostojniejszych kwiatów ducha, jakie ta ziemia wydała. Zgasł w tym czasie niemal stuletni Teodor Tomasz Jeż, nie doczekawszy… Czytaj dalej →

Wesele – Akt I

DEKORACJA: Noc listopadowa; w chacie, w świetlicy. Izba wybielona siwo, prawie błękitna, jednym szarawym tonem półbłękitu obejmująca i sprzęty, i ludzi, którzy się przez nią przesuną. Przez drzwi otwarte z boku, ku sieni, słychać huczne weselisko, buczące basy, piskanie skrzypiec,… Czytaj dalej →

Wyzwolenie – Akt III

W KATEDRZE NA WAWELU (Za podniesieniem zasłony do aktu trzeciego z głębi sceny słychać rozmowę dwóch osób, znajdujących się w grupie gromady, przy której stoi Geniusz). GŁOS 1 A cóż Konrad? GŁOS 2 Mam najzupełniej to wrażenie, jak gdyby wśród… Czytaj dalej →

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek…

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek I łez i dawnych moich nadziei koronę… Dawniej myślałem rzeczy uczynić szalone, Wami — założyć nowych narodów początek, Lecz mi teraz wystarczy mały ziemi kątek, Gdzie w deskowej się zawrę muszli i utonę.

Duma o Wacławie Rzewuskim

Po morzach wędrował — był kiedyś Farysem, Pod palmą spoczywał, pod ciemnym cyprysem, Z modlitwą Araba był w gmachach Khaaba, Odwiedzał Proroka grobowce. Koń jego arabski był biały bez skazy. Siedmiokroć na koniu przeleciał step Gazy, I stał przed kościołem,… Czytaj dalej →

Jest najsmutniejsza godzina na ziemi…

Jest najsmutniejsza chwila na ziemi, Która na morzu po północy dzwoni, Kiedy Dyjanna z oczyma złotemi Świta mi rankiem i wynika z toni. W niej smętek — i ci, którzy szerokiemi Morzami płyną — gdzie je wicher goni, Półsenni… Takie… Czytaj dalej →

Na sprowadzenie prochów Napoleona

I I wydarto go z ziemi, popiołem; I wydarto go wierzbie płaczącej, Gdzie sam leżał, ze sławy Aniołem; Gdzie był sam, nie w purpurze błyszczącej; Ale płaszczem żołnierskim spowity, A na mieczu jak na krzyżu rozbity. II Powiedz, jakim znalazłeś… Czytaj dalej →

Panie! jeżeli zamkniesz słuch narodu…

Panie! jeżeli zamkniesz słuch narodu, Na próżno człowiek swe głosy natęża, Choćby miał siłę i odwagę męża, Z niemiłowania — umrze tak jak z głodu. Próżno na ręce rękawice kładnie I jako szermierz wystąpi zapaśnie… Lice mu wyschnie i oko… Czytaj dalej →