Wyzwolenie – Akt II

INNA DEKORACJA:W tym akcie maski znaczyć majątakich, co myśl swą ukrywająi nigdy jej nie stawią jasno,cudzą jest, czyli ich jest własną.Z Konrada jeno patrzą z twarzy:czy wierzy, czyli tylko marzy;z Konrada zgadnąć chcą z oblicza:pewny, czy tylko li oblicza;z Konrada… Czytaj dalej →

Do Zygmunta

Żegnaj! o żegnaj, Archaniele wiary! Coś przyszedł robić z moim sercem czary, Coś w łzy zamienił jego krew czerwoną, Wyrwał je z piersi, wziął we własne łono, Ogrzał, oświetlił, by nie poszło w trumnę, Ani spokojne mniej — ani mniej… Czytaj dalej →

Do Teofila Januszewskiego

Gdzie dziś Neapol jasny? Kto zasiadł nasz ganek? Kto patrzy na rybackich sklepów złoty wianek? Gdzie koczujące światła w pół okręgu zwite, Od wiatru żagielkami białymi nakryte, Jak te, o których prawi gdzieś Szecherazada, Ptaków z ognistą piersią, z białym… Czytaj dalej →

Wyzwolenie – Akt I

Gdzieś przed siódmą wieczorem,Kościół kończył nieszporom,bram teatru ledwo uchylono: DEKORACJA: Wielka scena otworem,przestrzeń wokół ogromna,jeszcze gazu i ramp nie świecono.”Kto ci ludzie pod ścianą?Cóż tu czynić im dano?Czy to rzesza biedaków bezdomna?Głowy wsparli strudzone,cóż ich twarze zmarszczone?Przecież pracę ich dzienną… Czytaj dalej →

Do M. Rola Skibickiego

MNICHA i ARABA I znowu ciebie ziemia przywołuje stara, Z kolumbijskiej krainy, z grobu Boliwara; Z nowych światów żadnemu nie uległych panu, Gdzie pył tronów nie spada jako proch wulkanu, I nie pokrywa grodów — ani grom tronowy Szuka pomiędzy… Czytaj dalej →

Do Ludwiki Bobrówny

Bracie Ludwiku, módl się gorąco, A podnieś ducha wysoko; Na trzeźwe myśli — na czyste oko Witajmy prawdę świecącą. Podwoje wiedzy już otworzyła, Z miesięcznej wyszła topieli, Już jest na ziemi, już się zjawiła, Myśmy ją pierwsi ujrzeli. Świat nam… Czytaj dalej →

Do Ludwika Norwida w braterstwie idei świętej list

Bracie Ludwiku, módl się gorąco, A podnieś ducha wysoko; Na trzeźwe myśli — na czyste oko Witajmy prawdę świecącą. Podwoje wiedzy już otworzyła, Z miesięcznej wyszła topieli, Już jest na ziemi, już się zjawiła, Myśmy ją pierwsi ujrzeli. Świat nam… Czytaj dalej →

Do Ludwika Norwida

Wracają dla nas piękne Chrystusowe Gwiazdy, a razem korony cierniowe; Więcże to ciebie, Ludwiku, zasmuca, Że tam ktoś czapki przed tobą nie zrzuca. A jać powiadam: niechaj cię to cieszy, Żeś wyszedł z ludzi pospolitych rzeszy, Gdzie dobry złego rad… Czytaj dalej →

Noc listopadowa – Dodatek

DODATEK EPIZOD ZE SŁOWACKIM (ZE SCENY 5) nie włączony przez Wyspiańskiego do ostatecznego tekstu Nocy listopadowej.Przed kwestią 2 Satyra, w. 107, „Bóg Cara zrobił Carem”. (Między publicznością) SATYR(poza Słowackim) Koniecznie musisz wleźć na górę, wdrapać się na najwyższy szczyt, byś… Czytaj dalej →

Do Joanny Bobrowej

O! gdybym ja wiódł Panią do kaskady! To tak jak ludzie przyjaciołom wierni, Aż tam bym zawiódł, gdzie pył leci blady Śród leszczyn w Gisbach — a śród laurów w Terni. Dzikie bym zrywał na murawie kwiaty, A Pani w… Czytaj dalej →