Noc listopadowa – Scena X

SCENA DZIESIĄTA W ALEJACH UJAZDOWSKICH Drzewa wielkim schyliły się skłonem bezlistnych, sczerniałych gałęzi. Cała droga liściem uścielona, które wiatr rozgania drgające. Noc jeszcze. Widać w oddali, jak wojska stanęły szwadronem, w pogotowiu. W. KSIĄŻĘ(sam)(w mundurze, otulony w płaszcz)(przechadza się wśród… Czytaj dalej →

Do Franciszka Szemiotha

Nie zapominaj, że kiedyś ubogi Twój przodek, włosy zarosły długiemi, Miał swoję puszcze i miał swoje bogi I swoich duchów opiekę na ziemi. A kiedy mówił pacierz tajemniczy I o potomstwo wielkie prosił ducha, To krzyczał z piersi — tak… Czytaj dalej →

Do E…

Napiszę prosto, ponieważ słów chciałaś, Że kto na walkę samotną, rozpacznąPatrzy tak zimno – tak jak ty patrzałaś, – I nieraz rękę podnosi niebacznąZbroi, mieczami pobitej na ćwierci – Gdy śmierć wyniknie – będzie winien śmierci. Gdyć powiedziano, że mię… Czytaj dalej →

Noc listopadowa – Scena IX

SCENA DZIEWIĄTA TEATRUM STANISŁAWA AUGUSTA W Stanisławowskim parku, na ostrowie, jest teatrum Króla Jegomości. Ponad wodą na podium jest scena, przeciw sceny półokrqgle dla gości. Przeciw sceny na kamiennym otoczu siedli w tronach wielcy tragikowie. Co się kiedy na scenie… Czytaj dalej →

Do A(nieli) M(oszczeńskiej)

O! tak, zaprawdę, że wybrałaś świetne Oczy, ażeby je łzami zaprószyć! O! tak, zaprawdę, że chcąc serce skruszyć,Wybrałaś dzikie, smutne i szlachetne. Lecz go łzy dotąd nie otruły setne, Bo serce moje jest losu i Boga, A wprzód, niż miałaby… Czytaj dalej →

Noc listopadowa – Scena VIII

SCENA ÓSMA W PAŁACU ŁAZIENKOWSKIM (Przedsionek pałacu z kolumnadą).(Zwiędłe krzewy i cyprysy). BOGINIE ZWYCIĘSTWA(prowadzą Aresa jako Tryumfatora). CHÓR BOGINEK Zwyciężyłeś zwycięstwem Boga. ARES Przygiąłem opornych do stóp. CHÓR BOGINEK O piersi dumy ich uderza twoja ręka, na karku pychy ich… Czytaj dalej →

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek…

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek I łez i dawnych moich nadziei koronę… Dawniej myślałem rzeczy uczynić szalone, Wami — założyć nowych narodów początek, Lecz mi teraz wystarczy mały ziemi kątek, Gdzie w deskowej się zawrę muszli i utonę.

Noc listopadowa – Scena VII

SCENA SIÓDMA W ULICY (Wąska uliczka wiodąca od głębi ku przodowi; tyły domów, mury ogrodów.Dwie ulice wiodą w bok, jedna z prawej, druga z lewej.Na rozstaju ulic latarnia. W głębi widok się otwiera na szeroką ulicę:Krakowskiego Przedmieścia). PALLAS(stoi w uliczce… Czytaj dalej →

Córka Cerery

I Przez miedzę, która podobna do szlaków Różnych kolorów — między złotym kłosem Tyś szła owieczka, białością i losem Podobna owcy śród kłosów i maków. Wtem Pluton ogniem wylatując z krzaków Porwał cię w ręce i uniosł do piekła, Córko… Czytaj dalej →