V pieśń na kształt Psalmu LXX

Ciebie, wszego stworzenia o obrońco wieczny,Wzywam, wątły, ubogi i nigdzie bezpieczny:Miej mię w pilnej opiece, a we wszytkiej trwodzePośpiesz przynieść ratunek duszy mej niebodze. Uskrom choć rózgą twoją ciało zaślepioneI żądzą próżną, sprośną, szkodną napełnione;Niech się wstyda, że pragnie duszy… Czytaj dalej →

O Polsko moja! tyś pierwsza światu…

O Polsko moja! tyś pierwsza światu Otwarła duchem tajemnic wrota, Czeluść, co błyszczy święta i złota, Królestwo potęg i majestatu. [I w] tobie widać bijące serca, Zjawisk ci widać otwarte łona, A ty jak orzeł w duchy wpatrzona, W stronę… Czytaj dalej →

Trzeci

„Czemuś zwyczaj zmieniła?” (rzekła, gdy poznałaKostczanka śmierć macochy, a sama konała).Przed tobą-m ja chadzała i zjęta chorobąPrzed tobą, droga matko, przecz konam za tobą?Czy, iż słusznie wprzód umrze, kto pierwej zrodzony?Wolę złamać domowy rząd niż przyrodzony.Czy mi chcesz być przewodnią?… Czytaj dalej →

O Gibelinie, laurowy upiorze

O Gibelinie, laurowy upiorze, Powiedz, przez ile ty smutku i nędzy Litość anioła i wężowość jędzy Mogłeś urodzić i w sercu wytrawić. Bo gdyby Chrystus mnie sam nie mógł zbawić Za to, żem bratniej zgody zapominał, Bez Boga będę ciepiał… Czytaj dalej →

Stefanowi Batoremu, królowi polskiemu

Królowi hymn możnemu śpiewajmy, Kameny!Bogu naprzód, bez Boga nic nie godno ceny.On stworzył, On sprawuje, On oświeca tegoŻywotem, szczęściem, sławą. Król sam zna samego. I to cel jego sprawom. On w pierwszej ojczyźnie,Gdy moc błąd wziął bezbożny, sam się oparł,… Czytaj dalej →

Statua kupidynowa

Dziecię jest, aleNie będzie w caleTen, kto go zgardzi.Bogowie hardziSkakać musieliTam, gdzie nie chcieli.Kiedy on raczył,Wnetki zabaczyłKról swego stanu:Pan to jest panu!Płacy, zwierz, ryby,Wszytcy bez chybySłużą mu zawżdy;A człowiek każdy,Ten go zepsuje,Gdy nie próżnuje.

Statua fortuny

Pani to wszytkiego:Sprawa świata tegoJej jest poruczona;Fortuna rzeczona.Nic przez niej syn Maje,Co mu dani dajeCzłowiek zyskiem żywy,Mars, rozlać krew chciwy,U niej w ręku stoi.I ten się jej boi,Co go Wenus pali,I on też ją chwali,Co z swej pracej żywięZ potem… Czytaj dalej →

Prośba do Boga

Na nędzną ziemię racz mieć wzgląd, Panie,Którego ten świat trzyma staranie.Sprawę rąk Twoich, część niewzgardzonąWichrzy Fortuna burzą szaloną;Ślepa, prócz braku rozsiewa szkody.O, wżdy chciej kiedy jej wściągnąć wody,Ojcze łaskawy! A pokój, któryNiebo i wielbią anielskie chóry,Niech naród ludzki sprawuje wiecznie,Aby… Czytaj dalej →

Pieśń IIII. Psalmu CXXX paraphrasis

W grzechach srogich ponurzony,Ze wnętrzności serca megoWołam, Boże niezmierzony!Mego głosu rzewliwegoRacz słyszeć prośby płaczliwe,A z miłosierdzia TwojegoNakłoń ucho lutościwe! Będzieszli chciał nasze złościWażyć, Ojcze dobrotliwy,Wagą twej sprawiedliwości –I któż tak będzie szczęśliwy,Kto tak w cnotach utwierdzony,Gdy przyjdzie na sąd prawdziwy,By… Czytaj dalej →

Pieśń III. Psalmu LVI paraphrasis

Racz się nade mną zmiłować, mój Panie,Bo mię przeciwnik depce i staranieMa o tym pilne, abym na odmianyWszelkim kłopotem był umordowany. Depce mię srodze, pyszniąc się wielościąLudzi, i zbytnią tłumi mię srogością;W żaden dzień wolnym nie jestem od niegoI noc… Czytaj dalej →