Euthanasia

Naśladowanie z Lorda Byrona Prędzej czy później, gdy mię czas owionieSnem nieprzespanym, w którym się nic nie śni,O niepamięci! wtenczas chłodne skronieWeź pod twą schronę do grobowej cieśni. Nie proszę ręki druha ni dziedzica,Aby łzy otrzeć lub grabić zostałość,Lub żeby… Czytaj dalej

Dumania w dzień odjazdu

Skąd mi tu żal niewczesny? — Staję u podwojów. — Raz jeszcze do samotnych wracam się pokojów, Jakbym czegoś zapomniał; — wzrok mój obłąkany Jeszcze wraca się żegnać przyjacielskie ściany. One śród tylu ranków, śród nocy tak wielu, Z cierpliwością… Czytaj dalej

Do matki Polki

wiersz pisany w roku 1830 O matko Polko! gdy u syna twego W źrenicach błyszczy genijuszu świetność, Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego Dawnych Polaków duma i szlachetność; Jeśli rzuciwszy rówieśników grono Do starca bieży, co mu dumy pieje, Jeżeli… Czytaj dalej

Do malarza

Stwórco malownych twarzy, mocnom tobie winny,Nad stwórcę żywych więcej tyś dla mnie uczynny.Szczęście wzięte z mych ramion ukazem wyrokuTy na wieki mojemu zapewniłeś oku. Stąd, chociaż z dawna wszelkim uczeniom się wstrętny,Twojego chciałbym kunsztu stać się umiejętny.Kiedy Kłótniccy trąbią adwokatom… Czytaj dalej

Do Zana

Jak chłopczyk Dla pustej cacki Porwawszy szkiełka do rąk, Sprosi promionki do schadzki I zrobi arcypromyk I potem myk, myk, myk, Czasem skierowawszy w skos, Błyśnie gapiowi pod nos, To znów hec! I na piec, Stąd na drzwi, a z… Czytaj dalej

Do M***

Precz z moich oczu! … posłucham od razu, Precz z mego serca! … i serce posłucha, Precz z mej pamięci! … nie … tego rozkazu Moja i twoja pamięć nie posłucha. Jak cień tym dłuższy, gdy padnie z daleka, Tym… Czytaj dalej

Czaty

Z ogrodowej altany wojewoda zdyszany Bieży w zamek z wściekłością i trwogą. Odchyliwszy zasłony, spojrzał z łoże swej żony Pójrzał, zadrżał, nie znalazł nikogo Wzrok opuścił ku ziemi i rękami drżącemi Siwe wąsy pokręca i duma Wzrok od łoża odwrócił,… Czytaj dalej

Chromy

Kiedy pierwszy raz wnijdę w jakie zgromadzenie, By poznać ludzi, zważam pierwsze ich spojrzenie: Rozsądni najprzód spojrzą na mą nogę prawą, Głupi najprzód na lewą, którą mam kulawą.

Amalia

(Z Szyllera) Najpiękniejsza jako anioł z raju, Najpiękniejsza nad wszystkie dziewica; Wzrok jej luby jako słońce w maju, Odstrzelone od modrych wód lica. Pocałunek jej, ach! nektar boski! Jako płomień gubi się w płomieniu, Jak dwóch fletów żeniących się głoski,… Czytaj dalej