Koń

Koniu krzywy, koniu siwy,Ozdobiony łańcuchem grzywy,Kocham zawiew zmydlonych twym potem rzemieniI oddech juchą parnej dymiący zieleni. Łeb kościsty, ale krewki,Z wargą miękką, jak pierś dziewki,Przewieś mi poprzez ramię w rzewną bezrobotę,Bym twarzą prężnej szyi wyczuwał ciągotę. Koniu smutny aż do… Czytaj dalej

Już Czas Ukochać W Sadzie Pustkowie Bezdomne…

Już czas ukochać w sadzie pustkowie bezdomne,Ptaki niebem schorzałe i drzewa ułomneI płot, co tyle desek w złe stracił godziny,Że na trawę cień rzuca przejrzystej drabiny. Już czas ukochać wieczór z tamtej strony rzeki,I zmarłego sąsiada ogród niedaleki,I ciemność, co,… Czytaj dalej

Jam – nie Osjan!

Jam – nie Osjan! W zmyślonej postaci ukryciuBezpiecznie śpiewam moją ze światem niezgodę!Tarczą złudy obronny – zyskałem swobodę,Którą on by zapragnął, gdyby tkwił w tym życiu. Za niego dźwigam brzemię należnej mi sławyI za niego o przyszłość mych pieśni się… Czytaj dalej

Jak niewiele ma znaków to ubogie ciało

Jak niewiele ma znaków to ubogie ciało,Gdy chce o sobie samym dać znać, co się stało…Stało się, bo się stało! Już się nie odstanie!Patrzę ciągle i patrzę, jak gdyby w otchłanie,I ciągle nasłuchuję, czy kto puka w ciszę?…Nie dlatego, ze… Czytaj dalej

Głuchoniema

We wsi naszej jest jedna głuchoniema dziewka.Pragniesz głos jej posłyszeć, gdy patrzy w lazury,Bo w jej oku się tai gadatliwa śpiewka.Przyszła do nas z wsi obcej, nie wiadomo której. Nikt nie zna jej nazwiska ni snu. co ją stworzył —Chyba… Czytaj dalej

Gwiazdy

Tej nocy niebo w dreszczach od gwiazd mrugawicyKołysało swój bezmiar w sąsiednie bezmiary,To w próżnię swe radosne unosząc pożary,To zbliżając je znowu ku mojej źrenicy. Patrzę, niby przez nagły w mej ślepocie wyłom,A światy roziskrzone — zaledwo na mgnienieOdsłaniają mym… Czytaj dalej

Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz

Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,Ale w innym sadzie, w innym lesie —Może by inaczej zaszumiał nam las,Wydłużony mgłami na bezkresie… Może innych kwiatów wśród zieleni bruzdJęłyby się dłonie, dreszczem czynne —Może by upadły z niedomyślnych ustJakieś inne słowa —… Czytaj dalej

Gdy Omdlewasz Na Łożu, Całowana Przeze Mnie…

Gdy domdlewasz na łożu, całowana przeze mnie,Chcę cię posiąść na zawsze, lecz daremnie, daremnie! Już ty właśnie – nie moja, już nie widzisz mnie wcale. Oczy mgłą ci zachodzą, ślepną w szczęściu i szale! Zapodziewasz się nagle w swoim własnym… Czytaj dalej

Garbus

Mrze garbus dosyć korzystnie:W pogodę i babie lato.Garbaty żywot miał istnie,I śmierć ma istnie garbatą. Mrze w drodze, w mgieł upowiciu,Jakby baśń trudną rozstrzygał,A nic nie robił w tym życiu,Jeno garb dźwigał i dźwigał. Tym garbem żebrał i tańczył,Tym garbem… Czytaj dalej

Gad

Szła z mlekiem w piersi w zielony sad,Aż ją w olszynie zaskoczył gad. Skrętami dławił, ująwszy wpół,Od stóp do głowy pieścił i truł. Uczył ją wspólnym namdlewać snem,Pierś głaskać w dłonie porwanym łbem, I od rozkoszy, trwalszej nad zgon,Syczeć i… Czytaj dalej