Pieśń o ptaku i o cieniu

Gdy – pod brzeg odbity stawem-Po niebiosach płynie ptak,Tajnią lotu, wichru zjawemKołysany wprzód i wspak, –Wpatrzonemu w staw po brzegiPrzez ruchliwe trzcin szeregiZdaje mi się wobec świata,Że on dla mnie tak odlata,W niebie, w trzcinie mknąc jak we śnie,Tu i… Czytaj dalej

Odjazd

Gdym odjeżdżał na zawsze znajomym gościńcem,Patrzyły na mnie bratków wielkie, złote oczy,Podkute szafirowym dookoła sińcem.Był klomb i rój motyli i błękit przezroczy,I rdzawienie się w słońcu dojrzałej rezedy.A, gdy byłem już w drodze, sam nie wiedząc kiedyI czemu — przypomniałem… Czytaj dalej

O zmierzchu

Słońce zgasło. O, jakże zwinne są i młodeZmierzchy czerwca, nim w północ głuchą się przesilą!Po wargach twoich dłonią, kształt czującą, wiodę,Jak po koralach, morzu wydartych przed chwilą… Spleć stopy, przymknij oczy — i nazwij to cudem,Żeśmy razem, dalecy od dziennego… Czytaj dalej

Noc zimowa

Skrzeń tajemnicaRozzłocień mus!We mgle księżycaJarzy się mróz! Okruchy śnieguSiecią swych falZasnuły w bieguBezbronną dal. Gmatwając loty,Tamując dech, –Obsiadły płoty,Jak siwy mech. Do szyb się garną,Jak białe ćmy,Tchnąc w izbę parną:>> To – my! To – my!<< Z karczmy, w zakrzepłyRozwartej… Czytaj dalej

Niewiara

Już nic nie widzę – zasypiam jużW ciszy i w grozie.Znika mi słońce w załomach wzgórz.Bóg znika – w brzozie… Ginie mi z oczu umowny kwiatW chwiejnej dolinie.Gdzie się podziewa ten cały świat.Gdy z oczu ginie? Czy korzystając z tego,… Czytaj dalej

Niebo przyćmione

Niebo przyćmione, niebo wieczorneSamochcąc płynie przez moje oczy…Piersi bezsenne i bezopornePieszczota zmierzchu nuży i tłoczy. O, teraz snuć się cieniem po gaju,Ducha wśród sosen w szkarłat rozjarzyć,U twojej wrótni, na twym rozstajuSamemu sobie – snem się wydarzyć! Na skroń kalinom,… Czytaj dalej

Nadaremność

W znoju słońca mozolnie razem z ciszą dzwoniRozgrzanych płotów chróst.Pocałunek sam siebie składa mi na skroni,Sam – bez pomocy ust… Z rozwalonej stodoły brzmi niebu przez szparyJaskółek płacz i śmiech, –Do pokoju, spłowiałe wzdymając kotary,Wrywa się wiosny dech! Boże, coś… Czytaj dalej

Nad ranem

Śpisz jeszcze… Na twych rzęsach – skra drobna poranku.Strachy śnią się twej dłoni – bo i drga, i pała.Oddychaj tak – bez końca. Czaruj – bez ustanku.Kocham oddech twej piersi, ruch śpiącego ciała. Ileż lat już minęło od pierwszej pieszczoty?Ile… Czytaj dalej

Mrok na schodach

Mrok na schodach. Pustka w domuNie pomoże nikt nikomu.Ślady twoje śnieg zaprószył,Żal się w śniegu zawieruszył. Trzeba teraz w śnieg uwierzyćI tym śniegiem się ośnieżyć –I ocienić się tym cieniemI pomilczeć tym milczeniem.

Las

Pomyśl: gdy będziesz konał – czem się w tej godzinieTwoja pamięć obarczy, nim szczeźnie a minie,Wszystką ziemię ostatnim całująca tchem?Czy wspomnisz dzień młodości – najdalszy od ciebie –Za tę jego najdalszość, za odlot w podniebie,Za to, że w noc konania… Czytaj dalej