Uderzył we mnie…

Uderzył we mnie huk i szumNiepowstrzymaną mocą,Chwycona stoję mrocznym dniemI widną na wskroś nocą. Jasność mi szronów bije twarzI śniegi skrawych puchów,A wkoło czuję lot i wiewPędzonych w wieczność duchów. Na drodze stoję, którą wichrPrzestrzenny je rozmiataI w gwiezdny, skrzący… Czytaj dalej →

Broń mnie przed sobą samym

Broń mnie przed sobą samym – maszże dość potęgi;Są chwile, w których na wskroś widzę Twoje księgi,Jak słońce mgłę przeziera, która ludziom złotą,Brylantową zdaje się, a słońcu – ciemnotą.Człowiek większy nad słońce wie, że ta powłokaZłota, ciemna jest tylko tworem… Czytaj dalej →

Pytasz za co Bóg trochą sławy mnie ozdobił?

ytasz, za co Bóg trochą sławy mnie ozdobił?Za to, com myślił i chciał, nie za to, com zrobił!Myśli i chęci jest to poezyja w świecie:Wykwita i opada, jak kwiat, w jednym lecie.Lecz uczynki, jak ziarna w głąb ziemi zaryte,Aż na… Czytaj dalej →

Pierwszy list, co mnie doszedł z Europy…

Pierwszy list, co mnie doszedł z Europy, Jest ten od Ciebie, Pani – piszę miarą, Jak człowiek w wielkiej samotności, który Muzyką sobie nieuczoną wtórzy I to mu zamiast towarzystwa służy. Musiałem rzucić się za ten Ocean, Nie abym szukał… Czytaj dalej →

Gdy Omdlewasz Na Łożu, Całowana Przeze Mnie…

Gdy domdlewasz na łożu, całowana przeze mnie,Chcę cię posiąść na zawsze, lecz daremnie, daremnie! Już ty właśnie – nie moja, już nie widzisz mnie wcale. Oczy mgłą ci zachodzą, ślepną w szczęściu i szale! Zapodziewasz się nagle w swoim własnym… Czytaj dalej →

Ach! oszukałaś ty mnie…

Ach! oszukałaś ty mnie, nocna ciszo! Ach! oszukałaś mnie, ciszo kojąca, W której się róże uśpione kołyszą, W blaskach miesiąca! Wierzyłam tobie, słuchając milczenia Lasów, co do snu bez szumu się kładły, I wód, co swymi srebrnymi zwierciadły Odbiły gwiazdy… Czytaj dalej →

Czekajcie na mnie…

Czekajcie mnie, czekajcie mnie, Aż spadną jasne śniegi, Może ja wrócę w mroźne] mgle, Na własne, ciche brzegi… Może w gwiaździstych szronów noc, Z stygnącem w piersi tchnieniem, Przez długich tęsknot gnany moc, Przylecę choćby cieniem… I stanę wpośród białych… Czytaj dalej →

Hej, mruga na mnie…

Hej, mruga na mnie, mruga Szumiąca, chłodna struga… Hej, szepce coś do ucha, Aż serce samo słucha… Znad laki wstają mgły… W chałupie żona stęka, Aż jęczy cała chata… Za poły jakaś ręka Wyciąga mnie ze świata — Czas, chłopie,… Czytaj dalej →

Niechaj mnie jeszcze…

Niechaj mnie jeszcze ta cisza otoczy, Z westchnień uwiana i z gasnącej zorzy, Niech mi się jeszcze ta droga otworzy, Gdzie zadumane moje biegły oczy Przez gaj platanów bezlistny i nagi I gdzie szły za mną rzymskie sarkofagi. Niechaj mi… Czytaj dalej →