Szmer wioseł

Szmer wioseł dwojga w gęstwinie fal, –I szmer – i słońce – i śpiew – i dal! Tak właśnie trzeba i tylko tak:Płynąć wbrew ziemi – niebu na wspak! Perły, korale skradzione dnuRzucać w głębinę własnego snu – I nasłuchiwać… Czytaj dalej

Szewczyk

W mgłach daleczeje sierp księżyca,Zatkwiony ostrzem w czub komina,Latarnia się na palcach wspinaW mrok, gdzie już kończy się ulica.Obłędny szewczyk — kuternogaSzyje, wpatrzony w zmór odmęty,Buty na miarę stopy Boga,Co mu na imię — Nieobjęty! Błogosławiony trud,Z którego twórczej mocyPowstaje… Czytaj dalej

Stodoła

Tyś całował dziewczynę, lecz kto biel jej ciałaPoróżowił na wargach, by cię całowała? Tyś topolom na drogę cień rzucać pozwolił,Ale kto je tak bardzo w niebie roztopolił? Tyś pociosał stodołę w cztery dni bez mała,Ale kto ją stodolił, by —… Czytaj dalej

Srebroń

Nastała noc, spragniona wymianMroku na dreszcze w półśnie rosy.Dąb bałwochwalczo wierzy w Tymian,We wpływ Tymianu — na niebiosy. Światła na trawie mrą pokotem —Śmierć świateł wzrusza leśne knieje.Północ przedawnia się pod płotem,A płot — przyszłością gwiazd srebrnieje. Gdzie jest bezdroże?… Czytaj dalej

Skrzeble biegną

Skrzeble biegną, skrzeble przez lasy, przez błonie,Drapieżne żywczyki, upiorne gryzonie!Biegną szumnie, tłumnie powikłaną zgrają,A nie żyją nigdy, tylko umierają –Umierają, skomląc, szereg za szeregiem.Śmierć jest dla nich właśnie tym po lasach biegiem,Śmierć jest dla nich pędem w niepochwytne cienie –Biegną… Czytaj dalej

Sen

Śniło mi się, że konasz samotnie,Mnie nie było, ale jestem już!…Biegłem do cię powrotnie, powrotniePoprzez gęstwę błyskawic i burz. Leżysz — męką szpecona bezkarnąI zanikiem wychudzonych lic.Dłonie twoje do próżni się garną…Patrzysz na mnie i nie mówisz nic. Więc porwałem… Czytaj dalej

Róża

Czym purpurowe makiNa ciemną rzucał drogę?Sen miałem, ale – jaki? –Przypomnieć już nie mogę. Twojeż to były usta?Mojeż to były dłonie?Głąb’ sadu mego – pusta,We wrotach – księżyc płonie. Dni się za dniami dłużą,Noce w jeziorach witam…Kiedy ty kwitniesz, różo?–… Czytaj dalej

Romans

Romans śpiewam, bo śpiewam! Bo jestem śpiewakiem!Ona była żebraczką, a on był żebrakiem. Pokochali się nagle na rogu ulicyI nie było uboższej w mieście tajemnicy… Nastała noc majowa, gwiaździście wesoła,Siedli — ramię z ramieniem — na stopniach kościoła. Ona mu… Czytaj dalej

Przyjdę jutro, choć nie znam godziny

Pordzewiały twojej wrótni zawory,Dym z twej chaty nie buja po niebie, –Mnie tam niema! Tu jestem – bez ciebie,Tu, gdzie w próżni mijają wieczory!Zmienionego, nim przywrzesz do łona,Wiem, że poznasz po łkaniu przewiny!…Czekaj na mnie, w cień własny wpatrzona,Przyjdę jutro,… Czytaj dalej

Po ciemku

Wiedzą ciała, do kogo należą,Gdy po ciemku obok siebie leżą!Warga — wardze, a dłoń dłoni sprzyja —Noc nad nimi niechętnie przemija.Świat się trwali, ale tak niepewnie!…Drzewa szumią, ale pozadrzewnie!…A nad borem, nad dalekim boremBóg porusza wichrem i przestworem.I powiada wicher… Czytaj dalej