Śmiercie

Chodzą Śmiercie po słonecznej stronie,Trzymający się wzajem za dłonie. Którą z naszej wybierzesz gromady,By w cmentarne uprowadzić sady? Nie chciał pierwszej, że nazbyt miniasta,Grób, gdy hardy, pokrzywą porasta. Nie chciał drugiej, że nadmiernie złota,Nie zna ciszy, kto się tak migota.… Czytaj dalej

O biedna, czegóż ja mam życzyć tobie…

O biedna, czegóż ja mam życzyć tobie,Co wzbudzić w potęg czarnoksięskim kole,By świeżość wiosny w posępnej żałobieNie marła jeszcze na twym drogim czole? Jak odbić czasu niewstrzymane fale,Które pląsają koło twego czoła,Aż wreszcie z chwały i szczęścia aniołaZostaną tylko nędzne… Czytaj dalej

Gracz

Słusznie niżnik czerwienny, a kinal z nazwiska,Uczczony matedorstwem. Jemu kart igrzyskaWinniśmy, a walecznym dumne bohatyrem,Wyszły na świat szulery pod wodzem Lahirem.Tak się zwał ten, co pierwszy dla zabawnej współkiPod różnymi barwami zebrał cztery pułkiI każąc się bić lalkom, głupiego gdy… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – I – Rozdział 9

ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY Wkrótce po tej konwersacji odebrałem wiadomość o śmierci matki mojej. Mimo naturalną z przyszłej swobody satysfakcją uczułem żal prawdziwy z tej straty. Uśmierzył się z czasem, a natychmiast snuć się w imaginacji poczęły rozmaite projekta. Podróż do cudzych… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – II – Rozdział 9

ROZDZIAŁ DZIEWIĄTY Mając iść w dość daleką podróż wziął mnie Xaoo z sobą. Pierwszy raz natenczas zdarzyło mi się widzieć kraj ten, dość rozległy; i gdym się pytał, jaka jego obszerność, odpowiedział, iż idąc prosto aż do drugiego brzegu od… Czytaj dalej

Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki – III – Rozdział 8

ROZDZIAŁ ÓSMY Spadła z oczu moich zasłona, gdym usłyszał tym sposobem mówiącego kapitana. Nie mogłem tego podąć, jak się mógł zgodzić z powierzchownością udatną i kształtną umysł sędziwy. Podziękowawszy mu przeto za wielce zbawienną przestrogę, odkryłem przyczynę podziwienia, że pod… Czytaj dalej

A dajcież mi…

A dajcież mi moją wolę, A puśćcież mnie w szczere pole, W szczere pole, w łąkę świeżą, Gdzie pokosy w rosach leżą… A puśćcież mnie pod próg chaty, Gdzie to wiosną kwitną kwiaty, Gdzie to miesiąc w cichym sadzie Na… Czytaj dalej

Adesso parla

A teraz mów ty do nich, ziemio cicha,Którzy tam blisko u twego są łona:Mów jako matka, co płacze a wzdychaNiepocieszona… Borów twych czarność, i lasów twych szumy,I góry twoje, i wichrów twych loty,Niechaj obudzą choć chwilę zadumy,Chwilę tęsknoty… Stare kurhany,… Czytaj dalej

Botticelli

Z zawitą siadła głową, Jest matką, nie królową, To dziecię — syn, nie król… Za cały ród niewieści Piastunką jest boleści, Piastuje własny ból. Jej ręka opuszczona, Schyliły się ramiona Nad łonem jej wszech łon… Za całą dźwiga ziemię Poczęcia… Czytaj dalej

Cisza…

Cisza… — A przecież coś szepce, coś wzdycha, Coś mnie tajemny m szelestem oblata… Jakowaś skarga zmieszana i cicha Płaczem ros leci z róż polnych kielicha, A serce ziemi kołata. Cisza… — Kto woła? — Kto pieśń tę echową Śpiewa?…… Czytaj dalej