Oj nocko, nocko…

Oj nocko, nocko, czarny sokole! Czarne twe skrzydła zakryły pole; Zakryły pole nad naszą drogą, A mego smutku zakryć nie mogą… A czy ty pióra rzuciłaś w morze, Czy je spaliły zachodnie zorze, Czy nie ma dosyć zmierzchów na ziemi,… Czytaj dalej →

Pieśń sokołów

Mrokiem niegdyś i smutkiem nękany, Nędzniał sokół oślepły na kole; Dziś na lasy ojczyste i łany Podniósł w słońce swe skrzydła sokole. Już on nie chce być w klatce swej syty I zhańbiony żelaznym ogniwem; Już zna wolne, szerokie błękity,… Czytaj dalej →

Powitanie wiosenki

Leci pliszka Spod kamyszka: — Jak się macie, dzieci! Już przybyła Wiosna miła, Już słoneczko świeci! Poszły rzeki W kraj daleki, Płyną het — do morza: A ja śpiewam, A ja lecę. Gdzie ta ranna zorza!

Przyjdzie, o przyjdzie wiosna…

…Przyjdzie, o przyjdzie wiosna,Dla mrozem ściętych kwiatów,Dla bohaterów kości,I dla bezlistnych drzew!Maj przyjdzie nawskroś odrętwiałych światów,A w słońc porannej jasności,Z grobów wyniknie pieśń życia radosna,Zmartwychwstań śpiew! I zapomniane od wieków narodyWynikną, jako zdroje,Na głos huczącej wody,Gdy już stargane są mogilne… Czytaj dalej →

Signa

Chceszli poznać, żeś już stanął Na klasycznej włoskiej ziemi? — Bacz, czy drogę ci zabiegną Wierzby z głowy uciętemi; Bacz, czy drogę ci zabiegną Łóz przeźrocza, winnic kraty, Czarne pinie i osterie, I jaskrawe w oknach szmaty; Czy liliowych wzgórz… Czytaj dalej →

Szumiące zdroje…

Szumiące zdroje, przepaściste zdroje, Co z głośną skargą niesiecie swe brzemię, I nienawiści, i gorycze swoje Z pianą wściekłości ciskacie o ziemię, Szumiące zdroje, o, jakże wam błogo Rzucać się w kaskad namiętne wybuchy I przelatywać po szczytach, jak duchy,… Czytaj dalej →

Ty tutaj, słonko?…

Ty tutaj, słonko? — A kto tam świeciNad wioską naszą lichą?Kto ze snu budzi kwiaty i dzieci,W poranną zorzę cichą?Kto rzuca w naszą strugę na lace,Co płynie wstęgą siną,Złote lakierki lekko tańcząceMiędzy zieloną trzciną?Kto ciche światło sieje po lesie,Przez szmaragdowe… Czytaj dalej →

W Castel Fiorentino

Toskańskiej nocy bije skrzydeł wianie, Toskańskiej nocy leci dech po błoni Skróś zórz różanych, skróś liliowej toni — Fra Angelica słyszę Zwiastowanie. I skłaniam głowę, aż rosa ukanie I chryzmat ciszy położy na skroni. Już pierwsza gwiazda drżący blask swój… Czytaj dalej →

W piekle mąk długich…

W piekle mąk długich i w okręgach ciemnych,Kędy nadziei nie wschodzą już zorze,Wśród próżnych jęków, wśród skarg nadaremnychKto cię wyznawać będzie, wielki Boże? Na dno przepaści i w czeluść zepchnięci,Ażaliż hymnem napełnią otchłanie?Przemówiąż z grobów: Bądź wola twa, Panie,A niech… Czytaj dalej →

Wianki

A ta modra rzeka Ogniami się pali; Wesoła drużyna Płynie po jej fali. Wesoła drużyna Chwyta kwietne wieńce, Co jej zaplatały Tych panienek ręce. Na wysokim brzegu Panieneczka stała, Modrymi oczkami Na wianek patrzała. Płyńże, mój wianeczku, Po tej bystrej… Czytaj dalej →