Z listu
…A ty mnie ganić będziesz, że greckiej kolumnyNa brzegu morskim, falą oszklonej — tak żal mi!Że prawie łzę ja dla niej miałem, jak dla trumny,Gdy tyle bólów, smutków tyle się dziś psalmi. Więc słusznie gań — a smucić pozwól się… Czytaj dalej
…A ty mnie ganić będziesz, że greckiej kolumnyNa brzegu morskim, falą oszklonej — tak żal mi!Że prawie łzę ja dla niej miałem, jak dla trumny,Gdy tyle bólów, smutków tyle się dziś psalmi. Więc słusznie gań — a smucić pozwól się… Czytaj dalej
1 Nikt nie zna dróg do potomności, Jedno – po samodzielnych bojach; Wszakże w Świątyni jej nie gości W tych, które on wybrał pokojach. 2 Ni swoimi wstępuje drzwiami, Lecz które jemu odemknięto – A co? w życiu było skrzydłami,… Czytaj dalej
1Przez trzy wieki z męstwa znany,W męstwie Polak miał swe cnoty:Na koniu, burką odziany,Znosił głód i przykre słoty,Ugorem stały obszary,On bil Niemce i Talary 2Było to widzenie nowe,Gdy król zwołał do WiślicyPolaków plemię Marsowe;Oni w zbrojach i przyłbicy,Sądząc, ze wojować… Czytaj dalej
1Król Stefan nie żył; tron osierocony Zamoyski jeden podpierał, A w bezkrólewiu duch niezgód tłumiony Zajadłość swoją wywierał: Zborowscy, karmiąc zemsty osobiste,Burzyli pokój i prawa ojczyste. 2Z niezmiernym ludem na pole wybrania, Z okropnymi ciągną krzyki; Prymas, krwi bratniej bojąc… Czytaj dalej
Ma śliczna Aleksandro, gdybym, świat miał w mocy, Krwawy uraz na sercu nosząc we dnie, w nocy, Dałbym ci go w zakładzie serce okupując, Lecz, nędznik, rozgniewane niebo na się czując, I to, co mam, na ołtarz twój niosę z… Czytaj dalej
Ciołek chcąc być małżonkiem udał się do wdowy, Ale na pierwszym wstępie miał respons takowy: „W domu moim na obiad zjedzą wołu cało, A ciołka by mi ledwie na śniadanie stało.” Ciołek niewiele myśląc: „Pani miłościwa, I z ciołka –… Czytaj dalej
Perła tu leży, nie ta, co SzczęśliweWyspy więc noszą ani brzegi krzyweOryjentalskie, ani te skorupy,Które bogate w sobie kryją łupy.Kosztowniejsza to perła, która siłaWraz w sobie skarbów bogatych nosiła:Nos załamany, sierć bielsza niż wełna,Miększa niż tyrski jedwab, niż bawełna,Oczy wypukłe,… Czytaj dalej
POŻEGNANIE Zimowy ranek – wichrzy się i śnieży;Wallenrod leci śród wichrów i śniegów,Zaledwie stanął u jeziora brzegów,Woła i mieczem bije w ściany wieży.„Aldono – woła – żyjemy, Aldono!Twój miły wraca, wypełnione śluby,Oni zginęli, wszystko wypełniono”. Pustelnica„Alf? to głos jego? –… Czytaj dalej
Moja pieszczotka, gdy w wesołej chwili Pocznie szczebiotać i kwilić, i gruchać, Tak mile grucha, szczebioce i kwili, Że nie chcąc słówka żadnego postradać Nie śmiem przerywać, nie śmiem, nie śmiem odpowiadać I tylko chciałbym słuchać, słuchać, słuchać. Lecz mowy… Czytaj dalej
Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie,Do Płużyn ciemnego boruWjechawszy, pomnij zatrzymać twe konie,Byś się przypatrzył jezioru. Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,W wielkiego kształcie obwodu,Gęstą po bokach puszczą oczernionaA gładka jak szyba lodu. Jeżeli nocną przybliżysz się dobąI zwrócisz ku wodom lice,Gwiazdy… Czytaj dalej