Powiem ci

…Powiem ci, co jest szczęścia tajemnica,O serce!Odemrzyj temu, co ma śmierci lica,Jęk skonu,A nie siej, gdziebyś w grobach szukać miało plonu. Powiem ci, co jest szczęścia tajemnica,O serce!Ożyj temu, co nad śmierć, nad ból, nad złudzenie,Trwa nieskończenie.I niech trwa drżąca… Czytaj dalej →

Przygrywka (Wiejcie więc znowu…)

Wiejcie więc znowu bujne wichry owe,Coście mi skrzydła wznosiły na loty,Wiejcie więc znowu, o głosy echowe,W bezmierny obszar tęsknoty! Ten, kto się poczuł raz w wolnym przestworze,Wiecznie już dyszeć będzie za swobodą,I choć na skały wyrzuci go morze,Łódź swoją znów… Czytaj dalej →

Rośnie nasz cmentarz

»Bóg nie jest Bogiem umarłych lecz żywych«. Rośnie nasz cmentarz!Gdzie spojrzeć, na oko,Wszerz i wzdłuż świata — niewiele nam ziemi;Ale, o jakże skopana głębokoGroby naszemi!Gdyby w błękity wznieść je na kształt stoga,Sięgłyby — Boga. Gwiazda, co tak się jak perła… Czytaj dalej →

Szumi dąbrowa

Szumi dąbrowa, szumi,Jako dawniej szumiała;Leci piosenka, leci,Jako dawniej leciała. A w tej dąbrowie, w szumnej,Chwieją się z wichrem drzewa;A w tej piosence, w cichej,Tajemna żałość śpiewa. A w tej dąbrowie, w szumnej,Kruk czarnym dziobem kracze;A w tej piosence, w cichej,Serce… Czytaj dalej →

Ty mi nocy śpiewaj już…

Ty mi nocy śpiewaj jużPieśń wieczorna sennych róż…Niech to serce pije ciszęZ twych gasnących, złotych zórz. Z czoła mego zdmuchnij dzień,Daj mi zapasu w mrok i w cień,Smętne było życie moje,Pełne burz i skwarnych tchnień… Jedne kwiaty zwiędły mi,Drugie porwał… Czytaj dalej →

Vivarini

W przesłoneczny lagun ranek,W przebłękitną dnia pogodęDo przyćmionej mnie zakrystiiWiedzie stary mój custode. O Giudekę fala bije,Nad Giudeką słońce gore… Jakże chłodna i jak cichaTa zakrystia w „Redentore”! Wielki brewiarz na pulpicie,Nad brewiarzem krzyż na ścianie,Ze dna sklepień poczerniałychPatrzy stare… Czytaj dalej →

W obronie Jaśka

— Moja pani Maciejowa! To, to tak się wieprzka chowa? To on, zamiast leżeć w chlewie, Psoci się, a pani nie wie? To fatyga już za wielka Wsadzić patyk do skobelka, A wieprzkowi dać wygodę: Natrząść słomy, zmienić wodę? To… Czytaj dalej →

Wesele

A jak my się rozhulali, To zajedziem jeszcze dalej! Jak się ostro puścim z góry, To zajedziem na Mazury! Na Mazurach sławne gody: Przegryź chleba, popij wody, Przegryź chleba razowego, Popij zdroju krynicznego! Od zapiecka do zapiecka Idzie droga mazowiecka:… Czytaj dalej →

Wokluza

Gdzie czas, gdzie lata, gdzie są te godziny, Gdy zasłuchany w serca swego bicie, Mógł pieśniarz tonąć w miłosnym zachwycie I śpiewać takie zamknięte doliny! Nie puszczać myśli w posępne gościny Orłów, co kładą gniazd wianki na szczycie, I zawrzeć… Czytaj dalej →

Z łąki do domu

Na świeżej łące,Nad rzeczką tuż,Sianko pachnąceZgrabione już.Ptaszęta nad nimMigają w lot;Nie przyjdzie tutajZły, bury kot.Cicho w powietrzuPiosenka brzmi.– Ptaszku, co śpiewasz?O, powiedz mi!– Śpiewam o gniazdku,Gdzie drobiazg mój,I o tej trzcinie,Gdzie modry zdrój. –Dziatki, dziateczkiIdą przez błoń,Gdzie świeże sianko,Gdzie kwiatków… Czytaj dalej →