Moja pieśń wieczorna

On był i myśmy byli przed początkiem – niech imię Jego będzie pochwalone! Razem z gwiazdami byliśmy i słońcem, zanim się gwiazdy i słońca jęły rozbijać w swych kołach, zanim się stało to, co cię pożera. O duszo, spragniona miłości,… Czytaj dalej

Księga ubogich – VII

Powiedz mi, powiedz, Jaki cię ku mnie sprowadził manowiec? Zza jakiej góry, zza jakiej rzeki Przybyłaś tutaj, w świat mój daleki, Pewny swej drogi wędrowiec? Co za wyrocznie Rzekły ci prawdę tak dzisiaj naocznie Zadowoloną z przynęty swojej, Że w… Czytaj dalej

Księga ubogich – XXIII

Takiego, jak kiedyś, zachodu, Odkąd żyw jestem, nie pomnę: Fale się ognia rozlały Na chmur kłębiska ogromne. Objęły w okrąg niebiosa, Czerwienią przygniotły wzgórza — W niesamowitych połyskach Snadź cała ziemia się nurza. Trwoga wstrząsnęła ludźmi — Pytali się przerażeni:… Czytaj dalej

Księga ubogich – XXXIX

Pali się świat naokoło, Niechże goreje, niech płonie, Byleby tylko nam serce Nie spopieliło się w łonie. Byleby tylko te dymy, Co z ziemi się kłębią umarłej, Mózgu nam nie przyćmiły I oczu nam nie wyżarły. Byle ten huk i… Czytaj dalej

Myśli jesienne do Xiążęcia Adama Czartoryskiego

Tobie, Xiążę nad pochwały,Pod ojczyzny twej brzemieniem,Twardem pracując ramieniem,Od zorze schodzi dzień cały.Ja w jesiennem próżnowaniuJak rozrywałem nić nudy,Daj czas krótkiemu czytaniuI wysokie przerwij trudy. Kiedy na górnej zodyjaku szaliSłońce tu waży jesień, a tam latoI poty, które rolnicy przelali,I… Czytaj dalej

Podróż z Dubiecka na skałę

Z Dobiecka, gdzie Pan miejsca w dawnej swej dziedzinieStaropolską szczerością i cnotami słynie,Gdzie z nim żona przykładna pouczyła dziatki,Że jedne pełnią cnoty przed oczyma matki,Drugie, patrząc z pilnością na starszych przykłady,Myślą: „I my też kiedyś pójdziemy w ich ślady”,Z Dobiecka… Czytaj dalej

Pieśń I, 7

Niech sobie inni wychwalają RodosEfez czy Korynt wiążący dwa morzaTeby Bakchosa czy Delfy Apolladolinę Tempe albo Mitylenęniech sobie miasto nietknietej Palladychwalą i nic już innego nie robiączrywają dla niej gałązki oliwneniech dla Junony mówią o hodowlikoni w Argosie o możnych… Czytaj dalej

Odyseja – XIV

Odyseusz u Eumajosa Odysej od przystani piął się ścieżką w góręPrzez wyżyny lesiste, aż do miejsca, któreWskazała mu Atena, gdzie ów pastuch siedzi,Dbalszy o pańskie dobro niż reszta gawiedzi.Zastał go, jak na progu siedział wśród zagrody,Która tu zbudowana dla trzodnej… Czytaj dalej

Emancypantki I – VII

W początkach grudnia, kiedy Joasia już wróciła do zdrowia i obowiązków damy klasowej, a na pensji ucichły plotki z powodu jej nocnego powrotu, w początkach grudnia zdarzył się wypadek, który Magdalenie nasunął myśli, że Helenka Norska nie ma dobrego serca.… Czytaj dalej

Emancypantki I – XXIII

W kilka dni później, w południe, pan Kazimierz, ubrany jak do podróży, był na pożegnaniu u matki. Czuli oboje, że między nimi istnieje przymus, są niezadane pytania i niewymówione zdania. Było to naturalne, gdyż pan Kazimierz z niepokojem czekał na… Czytaj dalej