Babunia

I. W sukni czarnej, w białym czepku na siwych włosach siedziała w pokoju chorych wnuków i przy świetle małej lampy robiła pończoszkę. Synowa, po paru nocach, spędzonych nad łóżeczkami maleństw, spała w pokoju najodleglejszym; w sąsiednim syn pilnie pracował przy… Czytaj dalej →

Antygona – Epeisódion I

Kreon O Tebańczycy, nareszcie bogowie Z burzy i wstrząśnień wyrwali to miasto, A jam was zwołał tutaj przed innymi, Boście wy byli podporami tronu Za Laijosa i Edypa rządów I po Edypa zgonie młodzieniaszkom pewną swą radą służyliście chętnie. Kiedy… Czytaj dalej →

Król Edyp – Epeisodion III

JokastaO głowy miasta, dobrem mi się zdałoDo domów bożych pójść, przybrawszy ręceW wieńce i wonne dla bogów kadzidła.Bo troski różne zawładły nadmierneDuchem Edypa; i nie jak rozumnyNowe on wieści według dawnych waży,Lecz tym, co grozę wróżą, się poddaje.Więc gdy mu… Czytaj dalej →

Do swego Boga

Wąska drożyna przeciska się przez las zwarty, podszyty młodą sośniną, tworząc między szczytami drzew przedział nieznaczny. Gałęzie świerków, na których leżą grube, soplami obwieszone kiście śniegu, zginają się pod ciężarem nad tym leśnym przesmykiem, zaledwie oznaczonym dwiema skibami śniegu, które… Czytaj dalej →

Magdalena

Z oczyma przygasłymi od przepychu tajnych połysków starego brązu, wielobarwnych marmurów, błękitu lapis-lazuli i migotania drogich kruszców kościoła idzie się przez amfiladę sal, przez chór laików, przez salę braci, przez sień pełną fresków aż do kaplicy, zwanej skarbcem, ponieważ w… Czytaj dalej →

Organizacya inteligencyi zawodowej

Akcya wojny w niezrównany sposób uplastyczniła dla teraźniejszości typy zjawisk życia zbiorowego ludzi na ziemi, którego minione i przyszłe objawy kształtowało za czasów pokoju — domniemanie, albo marzenie. W architekturze, niejako, i w rzeźbie ukazało się przed naszemi oczyma to… Czytaj dalej →

Puszcza jodłowa

Panu Aleksandrowi Janowskiemu wyraz braterskiej czci W uszach moich trwa szum twój, lesie dzieciństwa i młodości — choć tyle już lat nie dano mi go słyszeć na jawie! Przebiegam w marzeniu wyniosłe góry — Łysicę, Łysiec, Strawczaną, Bukową, Klonową, Stróżnę… Czytaj dalej →

Wesele – Akt II

(Świeczniki pogaszone; na stole mała lampka kuchenna). Scena I GOSPODYNI, ISIA GOSPODYNI Trza rozbirać dzieci spać, już północno godzina. ISIA Mnie się nie chce spać, pokil bedom grać, a tamte dziecka śpiom, niech se lezom, tak jak som. GOSPODYNI Chodź… Czytaj dalej →

Mazurek Dąbrowskiego

Tekst według pisowni rękopisu WybickiegoJeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy.Co nam obca moc wydarła,szablą odbierzemy. Marsz, marsz, Dąbrowskido Polski z ziemi włoskiza Twoim przewodemzłączem się z narodem. Jak Czarniecki do Poznaniawracał się przez morzedla ojczyzny ratowaniapo Szwedzkim rozbiorze. Marsz,… Czytaj dalej →

Do A(nieli) M(oszczeńskiej)

O! tak, zaprawdę, że wybrałaś świetne Oczy, ażeby je łzami zaprószyć! O! tak, zaprawdę, że chcąc serce skruszyć,Wybrałaś dzikie, smutne i szlachetne. Lecz go łzy dotąd nie otruły setne, Bo serce moje jest losu i Boga, A wprzód, niż miałaby… Czytaj dalej →