O Wielmożności Bożej

Od Boga wszytko; Pan to dobrotliwy,Któremu śpiewać, jako on szczęśliwyAniołów zastęp, nie mogę, choć żądam,Aż go oglądam W ziemi żywiących, kędy niepotrzebnyJęzyk i usta do noty chwalebnej.Tu niechaj mój głos, choć nierówny, idzieW twój trop, Dawidzie, Królu ślachetny, Poeto bezrowny,Którego… Czytaj dalej →

Stefanowi Batoremu, królowi polskiemu

Królowi hymn możnemu śpiewajmy, Kameny!Bogu naprzód, bez Boga nic nie godno ceny.On stworzył, On sprawuje, On oświeca tegoŻywotem, szczęściem, sławą. Król sam zna samego. I to cel jego sprawom. On w pierwszej ojczyźnie,Gdy moc błąd wziął bezbożny, sam się oparł,… Czytaj dalej →

Chłopi – Jesień – Rozdział IV

Była niedziela – cichy, opajęczony i przesłoneczniony dzień wrześniowy. Na ściernisku, tuż za stodołami, pasł się dzisiaj cały inwentarz Borynowy a pod brogiem wysokim i pękatym, okrążonym zieloną szczotką żyta, wykruszonego przy układaniu, leżał Kuba, dawał baczenie na inwentarz i… Czytaj dalej →

Chłopi – Lato – Rozdział VII

Pociągnęła do Borynów niesąc czerwonych jagód la Józki, a że właśnie Hanka doiła krowy przed chałupą, przysiadła pobok na przyźbie, rozpowiadając szeroko, jak to Nastusię obdarzają. – Hale, na złość Dominikowej to robią – zakończyła. – Nastce to zarówno, ale… Czytaj dalej →

Chłopi – Wiosna – Rozdział XI

Już tak dniało, że caluśki świat pokrył się był sinawą modrością kiej śliwa dojrzała, gdy Hanka zajechała przed chałupę, jeszcze leżącą we śpiku, ale na ostry turkot bryki dzieci wypadły z wrzaskiem i Łapa jął szczekać radośnie i wyskakiwać przed… Czytaj dalej →

Rok 1794 – TOM III

I W nocy z 22 na 23 marca 1794 roku jeden z najsrożej spustoszonych przez czas i opuszczenie pawilonów tynieckiego opactwa dawał obraz prawdziwego obozowiska. Bowiem pomimo nie ustającej i nad wyraz przykrej pluchy już od samego zmierzchu ściągały do… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział XVI

Dwa wypadki zaalarmowały Łódź: śmierć Bucholca i podskoczenie cen bawełny do niebywałej przedtem ceny. Bucholc umarł! Ta wiadomość rozlała się lotem błyskawicy po Łodzi, wywołując głębokie wrażenie. Nie chciano wierzyć w tę śmierć, potrząsano głowami z niedowierzaniem. Nie, to nie… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XVI

„Z dniem l października puszczona została w ruch Manufaktura wyrobów bawełnianych pod firmą K. Borowiecki i S-ka. Zobowiązania podpisywać będzie K. Borowiecki lub p. p. M. Welt.” Borowiecki odczytał półgłosem okólnik handlowy i zwrócił się z nim do Jaskólskiego. –… Czytaj dalej →

Confiteor

Przystępując do rozwinięcia naszych pojęć o sztuce, uważamy za niepotrzebne sięgać do zdań estetyków, uważamy za zbyteczne zbijać różnorodne sądy i wyroki estetyczne, nie myślimy również, że wypowiadamy coś zupełnie nowego, ale stojąc na czele pisma, któremu się charakter nadaje,… Czytaj dalej →

Periody – Period czternasty

Cóż słabszego nad człowieka!Długo róża czasu czeka;Nie w skok z pępka kwiat wywinie,Aż śnieg staje, aż mróz minie,Przeto naznaczonej poryZawsze dopędzi od Flory.Dopiero się człowiek znaczy;Czasem ledwie dzień obaczy,Tak przed kwiatem, jak w pół kwiatuUmrze: tak wieśnie, jak latuNiemiłosierna śmierć… Czytaj dalej →