Chłopi – Zima – Rozdział I

Nadchodziła zima… – jeszcze się barowała z jesienią i porykujący tłukła po sinych dalach jako ten zwierz srogi i głodny, że nie wiada było, kiej przeprze a skoczy i lutymi kłami weżre się we świat… – jeszcze czasami prószył śnieg… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział I

Łódź się budziła. Pierwszy wrzaskliwy świst fabryczny rozdarł ciszę wczesnego poranku, a za nim we wszystkich stronach miasta zaczęły się zrywać coraz zgiełkliwiej inne i darły się chrapliwymi, niesfornymi głosami niby chór potwornych kogutów, piejących metalowymi gardzielami hasło do pracy.… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział I

A teraz go w grzbiet, a teraz z drugiej strony, a teraz w głowę. Ot i jeszcze raz, i jeszcze jeden razik, dobrodzieju mój kochany. – Walisz ksiądz kartami jak cepem – szepnął z goryczą stary Borowiecki. – To mi… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XVII

Fabryka szła, a raczej tylko jeden oddział, przędzalnia, którą zajmował się Maks tak gorliwie, że po całych dniach nie wychodził z niej, bo jak zwykle na początku często się psuły maszyny, więc się zamienił w ślusarza, mechanika, robotnika i dyrektora,… Czytaj dalej

Nad morzem – Modlitwa

Ty, która w czarne sny moje świetlanymi palcami wplatasz piękno więdniejących jesieni, blaski okwitłych przepychów, spiekłe barwy ogniem trawionych rajów, – O jasna moja – wiele bólu się prześniło, odkąd Cię po raz ostatni widziałem, ale wciąż jeszcze lśni me… Czytaj dalej

Czuj! Stary pies szczeka

Stary pies — gospodarzu, czuj o sobie! — szczeka;Dosypiasz-li, szkoda cię, ba, zginienie czeka:Podkopują złodzieje, zbójcy na przemianyDo komór, domu twego rozbierają ściany,o Porwi się, biały Orle! Radź o sobie, Lachu!Cnotę wprzód, męstwo za nią postaw na szylwachu.Domowi, co rzecz… Czytaj dalej

Periody – Period szesnasty

Wielkież ten świat lada co i niegodzien, żebyZacz go mieć, tylko ciału temu od potrzebyJedna gospoda, karczma, popas i z noclegiem,Gdzie człowiek, kilkoletnym zmordowany biegiem,Zaśnie, i ono ciało, jako było z prochu,Tak się zaś w proch w podziemnym rozsypuje lochu.Nie… Czytaj dalej

Pamiętniki – Rok Pański 1673

zacząłem — daj, Panie Boże, szczęście! — w [S]krzypiowie. Odebrałem Smogorzów [z] arendy roczniej od paniej Olszamowskiej, która tam poszła za mąż. Sejm warszawski nastąpił, podczas którego arcybiskup Prażmowski snem śmiertelnym zawarł oko, bo ni miał, tylko jedno; ale siła… Czytaj dalej

Australczyk

DO PANA ANTONIEGO KAMIEŃSKIEGO Zdarza się często, że malarze czynią zaszczyt powieściopisarzom, ołówkiem lub pędzlem swym uświetniające utwory ich pióra, ale wypadek jest rzadki, aby powieściopisarz dzieło malarza piórem swym ilustrował, ze zaś właśnie wypadek ten zaszedł teraz pomiędzy mną… Czytaj dalej

Król Edyp – Epeisodion I

EdypProsisz, a prosząc mógłbyś znaleźć ulgę,Siłę i z kaźni srogich wyzwolenie,Jeśli słów moich posłuchasz powolnie,Które ja, obcy zupełnie tej wieściI obcy sprawie, wypowiem. Toć sam bymNiewiele zbadał bez wszelkiej wskazówki.Teraz, żem świeżym tej gminy jest członkiem,Do was się zwracam z… Czytaj dalej