Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział XII

Pod drzwiami mieszkania, na trotuarze, czekała na niego kobieta z czworgiem dzieci, ta sama, która wciąż się starała o wynagrodzenie za śmierć męża. – Wielmożny panie! a to z pokorną prośbą przyszłam – błagała rzucając mu się do nóg. –… Czytaj dalej →

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XII

– Chcieć, a wszystko się stanie! – myślał Moryc idąc ulicą. Chciał, i ma teraz w kieszeni trzydzieści tysięcy marek. Dotykał ręką ceratowej koperty z przyjemnością. Chce zjeść Borowieckiego, ma apetyt na jego pieniądze i na pracę jego – i… Czytaj dalej →

Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem i Plebanem – Rozprawa

Rozprawa PAN MÓWI Miły wójcie, coż się dzieje?Aboć się ten ksiądz z nas śmieje?Mało śpiewa, wszytko dzwoni,Msza nie była, jako łoni.Na naszym dobrym nieszporzeJuż więc tam swą każdy porze:Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa,A też jednak rzadko bywa.Jutrzniej – tej nigdy nie… Czytaj dalej →

Periody – Period pierwszy

O stu strun cytrę nastroiwszy smutną,Pójdę, ach, pójdę, z żałobą okrutną,Worem okryty, gdzie podziemne grubyBez dusz ciał ludzkich mieszkają pałuby,Płaczliwy lament żałosnym koncertemW rzewne stosując treny z instrumentem.Takowa postać i moja pokutaAza mi zmiękczy żelaznego Pluta.Powiedz, którędy, Orfeuszu, drogaI jaki… Czytaj dalej →

Pamiętniki – Rok Pański 1659

zaczęliśmy tamże w Haderszlewen, daj, Panie Boże, szczęśliwie, gdzie zażywaliśmy mięsopustu, lubo nie z taką przecie jako w Polszcze wesołością. Mieliśmy jeszcze na przeszkodzie insułę Alsen , która że nam, w tyle zostawała, dlatego też nam na wielkiej była przeszkodzie:… Czytaj dalej →

Pamiętniki – Roku Pańskiego 1666

O tym roku była anticipatve prophetia taka: „Dum annus ter 6 numerabit, Marcus Alleluia cantabit, Joannes in Corpore stabit (ktoś zaś potem dołożył: Joannes Casimirus regnabit), Polonia vae! vae! ingeminabit.” A tak właśnie było, że w same Święta Wielkanocne przypadło… Czytaj dalej →

Antygona – Epeisódion V

Tyrezjaszślepy, wiedziony przez chłopca O Teb starszyzno, wspólnym my tu krokiem I wspólnym wzrokiem zdążamy, bo ciemnym Kreon Cóż tam nowego, Tyrezjaszu stary? Tyrezjasz Ja rzeknę, ty zaś posłuchaj wróżbiarza. Kreon Nigdy twoimi nie wzgardziłem słowy. Tyrezjasz Przeto szczęśliwie sterujesz… Czytaj dalej →

In Memoriam Tadeusza Micińskiego

Przemówienie wygłoszone na uroczystej akademii w Teatrze im. Bogusławskiego w dniu 6 marca 1925 r. Gorzka nad wyraz i surowa była dola poetów polskich w okresie niewoli. Żyli i umierali w samotności. Mickiewicz w Konstantynopolu, Niemcewicz, Słowacki, Zaleski, Norwid w… Czytaj dalej →

O Adamie Żeromskim wspomnienie

Przez Jego ojca, jako rękopis w 55 egzemplarzach podane do druku, dla grona osób, które łaską miłości, przyjaźni i opieki darzyły zgasłego. Warszawa, MCMXIX Nakładem Autora Tłoczono w Drukarni Naukowej Towarzystwa Wydawniczego w Warszawie, Stare Miasto 11. Dawno już, dawno,… Czytaj dalej →

Pomyłki

Samotrzeć wyprawiamy się w kraje nieznane. Skręciliśmy z gościńca na ścieżkę, biegnącą poprzez ugór, na przełaj zagonami, i ginącą w łanie koniczyny. Dróżka nasza twarda jest jak chodnik wielkomiejski, lecz różni się od niego białością — przesadnie mówiąc — białością… Czytaj dalej →