Na dzień 3 maja 1791

Rzucajmy kwiat po drodze!Tędy przechodzić mająSzczęścia narodu wodze,Co nowy rząd składają.Weźmy weselne szaty!Dzień to kraju święcony.Jakże ten król nasz bogaty!…Skarb jego, serc miljony. Uczcie się, dzieci nasze,Nucić tę pieśń wraz z nami!Ażeby wnuki waszeŚpiewały ją wiekami.Wstyd wam, bogate światy!Złoty wasz… Czytaj dalej

Powrót z Warszawy na wieś

Otóż mój dom ubogi! też lepione ściany,Też okna różnoszybne, piec nie polewanyI niska strzecha moja!… Wszystko tak jak było,Tylko się ku starości więcej pochyliło!Szczęśliwy, kto na małym udziale przebywa,Spokojny siadł przy stole wiejskiego warzywa,Z swej obory ma mięso, z ogrodu… Czytaj dalej

Pieśń I, 9

Spójrz jak wysoko jasna od śniegustrzela Sorakte jak przygniecionywielkim ciężarem las się uginai mróz okrutny ściął rzeki Śmiało dorzucaj drew na kominietrzeba się rozgrzać o mój Taliarchuw dwuusznym dzbanie daj tu bez żaluczteroletniego sabina Reszta zależy tylko od bogówkiedy uciszą… Czytaj dalej

Odyseja – XV

Telemach przybywa do Eumajosa Poszła Pallas-Atene w gród Lakedajmony,Kędy syn Odyseja siedział zabawiony,Naglić go, bo mu do dom wracać wielka pora.Zastała Telemacha, jak z synem NestoraSpali obaj w przysionkach Menela teremu.Li Pejsistrat wczasowi poddał się sennemu,Bo Telemach już nie spał.… Czytaj dalej

Emancypantki I – VIII

Rzeczywiście Dębicki i pan Stefan mieli w tym czasie ważną rozmowę o pani Latter. Przede wszystkim poszli na obiad do wykwintnej restauracji na Krakowskim; gdzie zajęli najciaśniejszy gabinet, odznaczający się tym, że miał gotyckie krzesła obite zielonym utrechtem i dwa… Czytaj dalej

Emancypantki I – XXIV

Po wyjeździe syna pani Latter wpadła w apatię; nie pokazywała się pensjonarkom, nie wychodziła ze swego mieszkania, lecz siedziała przed biurkiem z głową opartą na ręku albo kładła się na kanapce patrząc w sufit. Tymczasem zbliżały się święta wielkanocne. Trzeba… Czytaj dalej

Emancypantki I – XL

Panienki, proszę na podwieczorek – odezwała się wchodząc doktorowa. – Czy to ładnie opuszczać gości?… – Dostałam listy, mamo – odpowiedziała Madzia. Panna Eufemia nieznacznie pociągnęła ją za rękaw. – No, ale możesz odłożyć listy – rzekła matka – bo… Czytaj dalej

Emancypantki I – LVI

Następny tydzień był dla Madzi najszczęśliwszą epoką w Iksinowie. Rozmowy z interesantami przekonały ją, że może mieć piętnaście do dwudziestu dziewczynek, które zapiszą się do klasy wstępnej, a będą uczyły się przedmiotów szkolnych w miarę potrzeby i rozwinięcia. Rodzice ich… Czytaj dalej

Emancypantki II – XIV

W parę dni obie panny otrzymały wezwanie, ażeby w sobotę przyszły na tygodniową sesję do domu pani Zetnickiej, właścicielki magazynu ubiorów damskich. W sobotę zaś z rana do Madzi przyszedł list z Iksinowa dziwnie odpowiadający chwili i sytuacji. Pisała panna… Czytaj dalej

Emancypantki II – XXX

Znowu upłynęło kilka dni. Na pensji zaczęły się wakacje; panna Malinowska wyjechała na wieś. Madzia dostawszy obiecane lekcje u osób prywatnych biegała z domu do domu, na szczęście niezbyt daleko od swego mieszkania. Przed obiadem miała zajęcie od godziny dziewiątej… Czytaj dalej