Popioły – Tom II

1. W WARSZAWIE PRUSKIEJ Na obraz pierwszych po powrocie miesięcy domowego żywota Rafał spędził w Tarninach lat cztery. Orał, siał, kosił, żął, zwoził snopki, młócił zboże i sprzedawał. Pod kierunkiem ojca, który nim rządził jak podstarościm, eks-filozof zmienił się na… Czytaj dalej →

Popioły – Tom I

1. W GÓRACH Ogary poszły w las. Echo ich grania słabło coraz bardziej, aż wreszcie utonęło w milczeniu leśnym. Zdawało się chwilami, że nikły dwugłos jeszcze brzmi w boru, nie wiedzieć gdzie, to jakby od strony Samsonowskich lasów, od Klonowej,… Czytaj dalej →

„Popioły” Przedmowa do wydania szwedzkiego

Utwór literacki, który czytelnik szwedzki ma przed oczyma, usiłuje przedstawić czas od ostatniego rozbioru Polski aż do chwili wyprawy Napoleona w głąb Rosji. Jest to okres wielkich i różnorodnych przemian nie tylko w dziedzinie polityki i zasad podstawowych życia społecznego… Czytaj dalej →

Ponad śnieg bielszym się stanę

Panu Juliuszowi Osterwie, niezrównanemu artyście i reżyserowi, autor OSOBY DRAMATU: RUDOMSKA WINCENTY, jej syn HELENA IRENA ŚWIATOBOR JOACHIM OFICER STARSZY ŻOŁNIERZ ŻOŁNIERZE, CHŁOPI Rzecz dzieje się współcześnie na kresach wschodnich. AKT PIERWSZY Scena przedstawia duży pokój w starym dworze na… Czytaj dalej →

Pomyłki

Samotrzeć wyprawiamy się w kraje nieznane. Skręciliśmy z gościńca na ścieżkę, biegnącą poprzez ugór, na przełaj zagonami, i ginącą w łanie koniczyny. Dróżka nasza twarda jest jak chodnik wielkomiejski, lecz różni się od niego białością — przesadnie mówiąc — białością… Czytaj dalej →

Pokusa

Najmłodszy z synów J.W.Pani Anny Krzywosąd-Nasławskiej poświęcił się stanowi duchownemu. Od lat pacholęcych zdradzał niezwykłe zamiłowanie do modlitwy, byt cichy, pokorny, nad wyraz poważny i świętobliwy. Kształcił się w Rzymie pod okiem dalekiego kuzyna-kardynała i tam też, lat zaledwie dziewiętnaście… Czytaj dalej →

Poganin

Po nieustającym, kilkudniowym deszczu nadszedł dzień niepogodny jeszcze, lecz cichy przecie i ciepły. Łagodny wiatr zachodni darł jednolite sklepienie burych chmur na płyty tytaniczne, kładł jednę na drugiej warstwami, tworząc z ich krawędzi jakby wywrócone schody, od krańca widnokręgu do… Czytaj dalej →

Początek świata pracy

Świętej a nigdy nieprzepłakanej pamięci swego dziewiętnastoletniego synaAdama,współwyznawcy przedstawionych tu zasad, czujnego i miłościwego ich krytyka, który na zaraniu dni swoich zgasł 31 lipca tego roku w Nałęczowie, ten wyciąg ideowy z pism życiapoświęca autor. Niedawny jest ten czas, kiedy… Czytaj dalej →

O niezrównana sztuko teatru! Gdy jako dziecko, dwunastoletni kawaler przywieziony ze wsi do miasta, dostąpiłem po raz pierwszy łaski widzenia teatru, doznałem jego czaru. Przed mymi zdumionymi oczyma

O niezrównana sztuko teatru! Gdy jako dziecko, dwunastoletni kawaler przywieziony ze wsi do miasta, dostąpiłem po raz pierwszy łaski widzenia teatru, doznałem jego czaru. Przed mymi zdumionymi oczyma usunęła się ściana i na jej miejscu ujrzałem las, podobny do mego… Czytaj dalej →

Po Sedanie

…Od sześciu dni cały szwadron dragonów pruskich ścigał szczątek naszego batalionu. Uciekaliśmy o głodzie, bez snu, na oślep jak stadko owiec. Na nasze nieszczęście bez przerwy padał deszcz: — w lesie spać nie było można. Podeszwy kamaszów naszych przeniosły się… Czytaj dalej →