Pavoncello

Nie można powiedzieć, ażeby życie Ernesta Fosca od czasu pamiętnej przygody w filharmonii rzymskiej upływało w sposób bardziej od poprzedniego urozmaicony. Kawiarnia przy ulicy Cavour stała się miejscem bytowania nie tylko porannego, popołudniowego i póżnonocnego aż do chwili zamknięcia, lecz… Czytaj dalej

Pamięci Ryszarda Gieysztora

— Co niesiesz w ofierze dla słonecznych krain? — Czyste gołębie moje. — Czemu nie idziesz kręgiem świata? — Błota i spodlenia rozszalałe rzeki zmyły ślady dróg. — Ktoś ty? — Jam jest duch wieczny przodownik. Oto jedno z ostatnich… Czytaj dalej

Organizacya inteligencyi zawodowej

Akcya wojny w niezrównany sposób uplastyczniła dla teraźniejszości typy zjawisk życia zbiorowego ludzi na ziemi, którego minione i przyszłe objawy kształtowało za czasów pokoju — domniemanie, albo marzenie. W architekturze, niejako, i w rzeźbie ukazało się przed naszemi oczyma to… Czytaj dalej

Organizacja i program Teatru Narodowego w Warszawie

Odpowiedź na ankietę „Przeglądu Warszawskiego” Jako autorowi, którego utwór sceniczny grany jest właśnie na scenie Teatru Narodowego, nie łatwo mi jest zabierać głos w ankiecie mającej wyjaśnić domniemany charakter i artystyczne zadanie tej sceny, gdyż mogą być przez złośliwych pomówiony… Czytaj dalej

Opowieść o Helu

Jedną z najbardziej nęcących zagadek naszego morskiego wybrzeża jest przeszłość półwyspu zwanego Helem. Ta wąska smuga międzymorza, które w zeszłym stuleciu, przed zalesieniem, ulegało w czasie burz przerwaniu w kilkudziesięciu miejscach — ta wyspa starożytności owiana jest tajemniczością legend o… Czytaj dalej

Oko za oko

Kiedy zawiadowca stacji Trebizondów Wielki wyekspediowawszy pociąg towarowy wracał na tak zwaną salę klasy drugiej, aby połączyć się z towarzystwem, które przed trzema kwadransami opuścił, i otwarł drzwi wchodowe, z peronu wprost do owej klasy wiodące, oczom jego przedstawił się… Czytaj dalej

O żołnierzu tułaczu

I Skoro świt, a nim grube mroki pobladły w dolinie, stukano do drzwi mieszkania zajętego w gospodzie ,,zum Bar” na kwaterę dowódcy. Gudin zepchnął w tej chwili nogą pierzynę, wyskoczył z łóżka i rozebrany poszedł drzwi otworzyć. Stanęło w nich… Czytaj dalej

O wpływie literackim Francji na Polskę

W odpowiedzi na cztery pytania redakcji „Les Nouvelles Littéraires”, skierowane do mnie w liście z dnia 19 XI 1924, donoszę według postawionych punktów: 1) Upodobanie świata artystycznego Polski w ogromie i całości piśmiennictwa francuskiego, zawsze bardzo znaczne, a w niektórych… Czytaj dalej

O potrzebie akademii literatury polskiej

Nie wygłoszone przemówienie na wieczorze literacko-artystycznym w dniu 22 czerwca [1924] Wieczornice takie jak obecna i przez taką jak obecna wywołane konieczność najbardziej żywo uprzytomniają mi sprawę, której zaniedbanie mści się twardo na naszym życiu zbiorowym. Mówię o zaniedbaniu utworzenia… Czytaj dalej

O pewnym wielkim panu i jego małym murzynku

W pewnym bardzo pięknym murowanym dworze, który okoliczni mieszkańcy przywykli nazywać pałacem, mieszkał młody pan, bardzo przez wszystkich lubiany, gdyż był wesoły, dowcipny i nigdy nikomu krzywdy nie czynił. Pokoje jego ,,w pałacu” pełne były obrazów, pięknych mebli i książek.… Czytaj dalej