Mój Adamito — widzisz, jak to trudne…

Mój Adamito — widzisz jakie to trudne Uprawiać cnoty pustynie odludne, Jaki pot wielki z człowieka się leje, Gdy o ideał stoi lub idee. Dawniej ci ręce jezuitów plotły Wianeczki i te spiącemu wkładali, Leciałeś jako komeciane miotły, Sił nie… Czytaj dalej

O Cnocie Ślacheckiej

Zacni się rodzą z zacnych i cnotliwych:Znać w koniach sztuki ojczyste; lękliwychMężna orlica gołębi nie rodziAni mdły zając z dużych lwów pochodzi. Wszakże rozmnaża cnoty przyrodzoneĆwiczenie; czynią serce utwierdzonePiękne nauki; tych kiedy nie staje,Ślachetne plemię szpecą złe zwyczaje. Śmiał się… Czytaj dalej

O Bożej opatrzności na świecie

Nie trafunek przygodny ludzkie sprawy rządzi:I fortunę szaloną, choć upornie błądzi,Chełzna twardym muńsztukiem twego moc zrządzenia,O mądrości, wszytkiego żywocie stworzenia! Lutość i sprawiedliwość – wszytkie twoje sprawy,A przed twemi oczyma i lewy, i prawy.Więc temu i to zdrowo, co się… Czytaj dalej

Matka do syna

Synu! wstępujesz teraz w trudną życia drogę, Gdzie już nad tobą czuwać i strzec cię nie mogę, Rzuciwszy dom, rodzinę, w obce idziesz kraje, Gdzie ci nieznane serca, nieznane zwyczaje; Teraz ci zorzy szczęścia jaśnieją szkarłaty I nadzieja po drodze… Czytaj dalej

Napis pierwszy

Panieństwa kwiatek tu leży schowany,Twą, skwapna śmierci, ręką rozerwany.Wżdy twój jad próżny: bo ten kwiat ku wiośnieOnej ostatn[i]ej i wiecznej wyrośnie,Wonie lilijej pełen i czystości,I kwitnąć będzie prócz strachu zwiędłości,Ozdobą onym, co na BarankowąChwałę pieśń krzyczą, własną, czystą, nową.

Matecznik

Bóg, który łono wszelkich tajemnic odmyka, Do tego ohydnego w duchu matecznika, Gdzie duch z duchem się bije, a kość trupia z kością, Pozwolił wejść i oczy oswoić z ciemnością. I zoczyłem okropną umysłów ruinę. Oczy krwią zaszłe, twarze ołowiane,… Czytaj dalej

Napis na statuę abo na obraz śmierci

Córa to grzechowa,Świat skazić gotowa:Wszytko, co się rodzi,Bądź po ziemi chodzi,Lub w morskiej wnętrznościI wietrznej próżności,Jako kosarz zieleOstrą kosą ściele;Tak ta wszystko składa,Ani opowiadaNikomu swojegoZamachu strasznego.I wy, co to ćcicie,Prawda, że nie wiécie,Jeśli nie przymierzaTa sroga szampierzaKtóremu do szyje.Strzeż się:… Czytaj dalej

Los mię już żaden nie może zatrwożyć…

Los mię już żaden nie może zatrwożyć, Jasną do końca mam wybitą drogę, Ta droga moja — żyć — cierpieć — i tworzyć, To wszystko czynię — a więc czynię — a więcej nie mogę. Dawniej miłością różne godziny I… Czytaj dalej