Chłopi – Lato – Rozdział XIII

U Dominikowej zrobiło się już zgoła nie do wytrzymania, Jagusia bowiem łaziła kiej nieprzytomna i o Bożym świecie nie wiedząca, Jędrzych też jeno zbywał roboty, coraz częściej przesiadując u Szymków, a w gospodarstwie czynił się taki upadek i opuszczenie, że… Czytaj dalej

Krótka rozprawa między trzema osobami, Panem, Wójtem i Plebanem – Ambroży Korczbok Rożek ku dobrym towarzyszom

Ambroży Korczbok Rożek ku dobrym towarzyszom Towarzyszu, posłysz, nie masz li co czynić,Postój mało, nie wadzić to przeczcić!Acz są rzeczy niepoważne prawie,Podziwuj się też prostej ludzkiej sprawie.Rozmawia tu z sobą trojaki stan:Pan, Wójt prosty, trzeci z nimi Pleban,Wyczytając przypadłe przygody,Skąd… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział XII

Naraz porwał się za nią lecieć. – A to gdzie? – warknęła groźnie matka zapierając mu sobą drzwi. – Dlaczego ją mama wypędziła, za co? Że była dla mnie taka poczciwa! To niesprawiedliwie, ja na to nie pozwolę! Cóż ona… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział XI

Już stronami, na piaskach i lżejszych gruntach wychodzono ze sierpem, już nawet kaj niekaj po wyżniach błyskały kosy, ale we wsiach, gdzie były mocniejsze ziemie, dopiero imano się przygotowań i żniwa leda dzień miały się rozpoczynać. Więc i w Lipcach,… Czytaj dalej

Jako żona na pogrzebie omdlała

Kiedy pana grzebiono, pani narzekała:„— Czegożem ja, sirota nędzna, doczekała!”Kiedy ją hamowali, tu się wydzierała,A gdy go w grób kładziono, na ziemi leżała.Potym, gdy grób zakryto, sąsiadek pytała:„— Coż się wam zda? Dobrzem li tak była omdlała?Rada bym była lepiej,… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział X

Jagusia zaraz na wstępie pomiarkowała, że na wsi dzieje się cosik ważnego, psy jakoś zajadlej naszczekiwały w obejściach, dzieci kryły się po sadach wyzierając jeno zza drzew i płotów, ludzie już ściągali z pól, chociaż słońce było jeszcze wysoko, gdzieś… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział VIII

Przypołudnie dochodziło, skwar czynił się coraz większy i naród już się wszystek zgromadził przed kancelarią, a naczelnika jeszcze nie było. Pisarz raz po raz wychodził na próg i przysłoniwszy dłonią oczy wyzierał na szeroką drogę, obsadzoną pokrzywionymi wierzbami, ale tam… Czytaj dalej

Co powiedał, iż kurza noga zgorzała

Więc go drudzy potkali: „— A coż tam nowego?”„— Zgorzała kurza noga z opatrzenia złego.”A Kurza Noga pałac jest zacny w Krakowie,A więc się zatroskali oni prostakowie.Ten rzekł: „— Nie lękajcie się, nie tać, gdzie król siada,Ować to, co więc… Czytaj dalej

Co mnimał, iż msza ma być z obiadu

Jednego z naszej braciej na obiad proszono.Przyszedł w czas — ano kwiatki obrus potrzęsiono,Nakładziono serwetów, trociszków, solniczek,A on wnet zasię nazad poszedł miłośniczek.Potym go ugoniwszy: „— Przecz idziesz? — pytali —Abowiem już potrawy wnet będą stawiali.”Rzekł: „— Mnimałem, aby to… Czytaj dalej

Chłopi – Lato – Rozdział VII

Pociągnęła do Borynów niesąc czerwonych jagód la Józki, a że właśnie Hanka doiła krowy przed chałupą, przysiadła pobok na przyźbie, rozpowiadając szeroko, jak to Nastusię obdarzają. – Hale, na złość Dominikowej to robią – zakończyła. – Nastce to zarówno, ale… Czytaj dalej