Wesele Wiesiołka

Kotlina wśród pagórków, obrosłych sośninką cienką i rzadką, mająca jeden tylko otwór na świat, niby bramę, przez którą widać pole, drogę polną i skłon nieba mętny w oddaleniu. Dokoluteńka ściany pogięte w zęby, garby i okryte szczotką pni iglastych, z… Czytaj dalej →

W zimowy wieczór

Wieczór był niepóźny, ale bardzo ciemny; na niebie usłanym chmurami nieświeciła ani jedna gwiazda, wiatr posuwiście hasał, wirującymi słupy wzbijał się w górę, gamami szumów. jęków, gwizdań śpiewał w głębokiej kotlinie, na której dnie leżał równy, szeroki, od śniegu biały… Czytaj dalej →

Tytan, Faun i Nimfa (baśń grecka)

Gwiaździsta, ciepła, krótka noc minęła. W cichem świtaniu, po sennem morzu, błądziły chwiejąc się białe pary i w śpiącą zieloność owinięta usypiać zdawała się Etna. Ta wielka mogiła żywcem przez Zeusa pogrzebanego tytana wznosiła się nad przestrzenią rozległą, blasków ani… Czytaj dalej →

Tadeusz (obrazek wiejski)

Chwedora, żona parobka Klemensa, zamiotła glinianą podłogę izby, śmieciezgarnęła do kąta, nie myśląc wcale o wyrzuceniu Ich za próg, obierzyny kartofli wsypała do cebrzyka napełnionego pomyjami, a umieściwszy pod ławą to pożywienie przeznaczone dla krowy, drewnianą deską zasunęła otwór pieca,… Czytaj dalej →

Sylwek Cmentarnik

I Dzień jesienny miał się ku końcowi. Pomiędzy niebem a rozłogami brunatnych ról, wisiała mgła drobnego deszczu. W mgle tej toczyły się turkoty i gwarzyły szepty wiatrów, a u spodu jej fale wielkiej rzeki biły się z pluskiem o wysokie… Czytaj dalej →

Silny Samson

Jeżeli kiedykolwiek zechcesz, czytelniku, znaleść w mowie ludzkiej jednoznacznik wyrazu: „żyd”, weź dykcyonarz historyczny, szukaj pod literą k, a gdy znajdziesz imię: „Krezus”, podkreśl je i pamiętaj, albowiem posiędziesz już wiedzę, której żądałeś. Żyd i Krezus, to zupełnie wszystko jedno.… Czytaj dalej →

Sielanka nieróżowa (obrazek miejski)

Z szerokich i ludnych ulic miasta ku krętym i cichym uliczkom zarzecznego przedmieścia biegła dziewczynka dziesięcioletnia, chuda, zwinna, w grubej spódnicy przepasującej podartą koszulę, z bosymi stopami i ogromnymi włosy, śród których mieszały się połyski złota i miedzi. Biegła szybko,… Czytaj dalej →

Sam na sam

Ulicami, źle oświetlonemi przez rzadko rozstawione latarnie, szybko biegła do domu. Paru godzin tylko brakowało do północy. Była niespokojna o siostrę, która z rana czuła się gorzej niż zwykle, ale właścicielka zakładu krawieckiego aż do tej chwili zatrzymała przy robocie… Czytaj dalej →

Rocznica

Przed rokiem, w dniu iskrzącej się pogody letniej, szła w pole tak szczęśliwa, że zdawało się jej, iż stopami nie dotyka ziemi. Świat był dla niej, nie światem, ale rajem. Jak bogowie nektarem, żyła miłością. Kochana i zakochana przebywała święto… Czytaj dalej →

Pytania

I Marzec to był; poranne słońce tylko co weszło na wypogodzone niebo; połyskliwa wilgoć okrywała dachy i z okapów spuszczała krople bujne, ciężkie, które, w upadku nabierając blasków tęczowych, wieszały za oknami sznury rzadko nanizanych brylantów. W nocy spadł deszcz… Czytaj dalej →