Burza

Zdarto żagle, ster prysnął, ryk wód, szum zawiei, Głosy trwożnej gromady, pomp złowieszcze jęki, Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki, Słońce krwawo zachodzi, z nim reszta nadziei. Wicher z tryumfem zawył, a na mokre góry, Wznoszące się piętrami z… Czytaj dalej

Mówię z sobą…

Mówię z sobą, z drugimi plączę się w rozmowie, Serce bije gwałtownie, oddechem nie władnę, Iskry czuję w źrenicach, a na twarzy bladnę; Niejeden z obcych głośno pyta o me zdrowie Albo o mym rozumie cóś na ucho powie. Tak… Czytaj dalej

Do D.D. — Wizyta

Ledwie wnijdę, słów kilka przemówię z nią samą: Jużci dzwonek przerażą, wpada galonowy, Za nim wizyta, za nią ukłony, rozmowy, Ledwie wizyta z bramy, już druga za bramą. Gdybym mógł, progi wilczą otoczyłbym jamą, Stawiłbym lisie pastki, kolczate okowy, A… Czytaj dalej

Pan Tadeusz – Księga szósta – Zaścianek

Pierwsze ruchy wojenne zajazdu – Wyprawa Protazego – Robak z panem Sędzią radzą o rzeczy publicznej – Dalszy ciąg wyprawy Protazego, bezskutecznej – Ustęp o konopiach – Zaścianek szlachecki Dobrzyn – Opisanie domostwa i osoby Maćka Dobrzyńskiego. Nieznacznie z wilgotnego… Czytaj dalej

Dwoje ludzieńków

Często w duszy mi dzwoni pieśń, wyłkana w żałobie,O tych dwojgu ludzieńkach, co kochali się w sobie. Lecz w ogrodzie szept pierwszy miłosnego wyznaniaStał się dla nich przymusem do nagłego rozstania. Nie widzieli się długo z czyjeś woli i winy,A… Czytaj dalej

Nadaremność

W znoju słońca mozolnie razem z ciszą dzwoniRozgrzanych płotów chróst.Pocałunek sam siebie składa mi na skroni,Sam – bez pomocy ust… Z rozwalonej stodoły brzmi niebu przez szparyJaskółek płacz i śmiech, –Do pokoju, spłowiałe wzdymając kotary,Wrywa się wiosny dech! Boże, coś… Czytaj dalej

Szmer wioseł

Szmer wioseł dwojga w gęstwinie fal, –I szmer – i słońce – i śpiew – i dal! Tak właśnie trzeba i tylko tak:Płynąć wbrew ziemi – niebu na wspak! Perły, korale skradzione dnuRzucać w głębinę własnego snu – I nasłuchiwać… Czytaj dalej

Wiosna

Takiej wiosny rzetelnej, jaką w swym powiecieWidział Jędrek Wysmółek — nikt nie widział w świecie! Poprzez okno karczemne łeb w bezmiar wyraziłI o mało się w durną mgłę nie przeobraził! Lecz umocnił się w karku i nieco przybladłszy,Łbem pochwiał dla… Czytaj dalej

Przygody Sindbada Żeglarza – Zakończenie

Załoga okrętowa składała się z rozmaitych osób. Uwagę naszą zwróciła pewna piękna dziewczyna oraz pewna wiekowa już, ale bardzo miła jejmość. Dziewczyna okazała się córką jednego ze sławnych podróżników, zaś jejmość — wdową po kupcu perskim. Dziewczynie było na imię… Czytaj dalej

Nie-Boska komedia – Część trzecia

Do pieśni – do pieśni! Kto ją zacznie, kto jej dokończy? – Dajcie mi przeszłość zbrojną w stal, powiewną rycerskimi pióry. – Gotyckie wieże wywołam przed oczy wasze – rzucę cień katedr świętych na głowy wam. – Ale to nie… Czytaj dalej