Na hardego (Księgi Pierwsze)
Nie chcę w tej mierze głowy psować sobie, Bych się, mój panie, miał podobać tobie; Widzę, żeś hardy – mnie też na tym mało, Kiedy się tobie tak upodobało.
Nie chcę w tej mierze głowy psować sobie, Bych się, mój panie, miał podobać tobie; Widzę, żeś hardy – mnie też na tym mało, Kiedy się tobie tak upodobało.
Co by ty, urodziwa Hanno, na to dała,Aby ta twoja gładkość wiecznie z tobą trwała?Wierzę, w tym wieku młodym ani myślisz o tym,Ale byś też i dobrze myśliła, nic po tym. Bo czas nie da trwać żadnej rzeczy w jednej… Czytaj dalej
Patrzaj, jako płodnych pszczół niesłychane roje Okładły, zacny panie, miodem ściany twoje. Dobry to znak, jesli Bóg dał wieszczą myśl komu, Że dostatek i wieczne potomstwo w twym domu.
Na umyśle prawdziwe bogactwa zależą; Pod nim śrebro i złoto, i pieniądze leżą; A temu bogatego imię będzie służyć, Który szczęścia swojego umie dobrze użyć. Ale kto ustawicznie leży nad liczmany, Tylko tego słuchając, gdzie przedaje łany, Ten równie jako… Czytaj dalej
Tu Stanisław Zaklika położył swe kości, Nie tylko z przodków swoich, lecz i z swej dzielności Dobrze znaczny, bo w krajach postronnych strawiwszy Młodość swoję i królom, panom swym, służywszy, Ostatek wieku swego Pospolitej Rzeczy Oddał; której, swych utrat nie… Czytaj dalej
Harda Neta, iż gładkość swą do siebie czuje, Więc kiedy ją pozdrowię, ani podziękuje, A zawieszę li wieniec u niej przede drzwiami, Wdepce go zawżdy w ziemię hardymi nogami. O zmarski, o starości, bywajcie co pręcej! Owa wasze namowy będą… Czytaj dalej
Tobie niechaj ta karta będzie poświęcona,Zacny hrabia z Tęczyna, którego kwapionaI niespodziewana śmierć ludzi zasmuciła,A lamentem i płaczem wszytko napełniła. Będą drudzy twym kościana grób zacny budowaćI twarz twoje w miedzi lać i w marmórze kować,Miedzy którymi snąć też miejsce… Czytaj dalej
Ja, Zgoda, która sporne planety sprawuję,Ziemię, wodę, wiatr, ogień w żywiołach miarkuję,Stróż rzeczypospolitych, zdrowie i obronaMiast wysokich – przyszłam tu, chocia nie proszona,Do was, o potomkowie Lecha słowiańskiego,Lutując niefortuny państwa tak zacnego,Które, od przodków waszych pięknie założone,Prze wasz rozterk domowy… Czytaj dalej
W ciemności schodzi moja dusza,W ciemności toń bezdenną,Pól Elizejskich już nie widzi,Zawisła nad Gehenną.W górze nad losem mojej duszyBoleje anioł biały,A tutaj szyki potępieńcówSzyderczo się zaśmiały.Szydzą z mej duszy potępieńce,Że cząstka jasnej mocy,Co rodzi słońca, nie ma władzy,By złamać berło… Czytaj dalej
Okrutna dziś spadła ulewa — Mgieł nieprzeparty nawał W północ zamienił poranek, Co kłam swej prawdzie zadawał… Urągająca swym brzegom, Ta zaperzona rzeka Przed własnych gniewów szaleństwem Z groźnym przestrachem ucieka. Nie troszcząc się o nic, pożółkła, Toczy w swej… Czytaj dalej