Makbet – Akt II

Scena pierwsza Inverness. Dziedziniec zamkowy. Wchodzą Banko i Fleance, przed nimi sługa z pochodnią. BANKO Jak późno już w noc, chłopcze? FLEANCE Księżyc zaszedł; Bicia zegaru nie słyszałem. BANKO Księżyc Zachodzi teraz około dwunastej. FLEANCE Musi już później być, mój… Czytaj dalej

Epitaphium Rzymowi

Ty, co Rzym wpośród Rzyma chcąc baczyć, pielgrzymie,A wżdy baczyć nie możesz w samym Rzyma Rzymie,Patrzaj na okrąg murów i w rum obróconeTeatra i kościoły, i słupy stłuczone:Te są Rzym. Widzisz, jako miasta tak możnegoI trup szczęścia poważność wypuszcza pierwszego.To… Czytaj dalej

Napis pierwszy

Panieństwa kwiatek tu leży schowany,Twą, skwapna śmierci, ręką rozerwany.Wżdy twój jad próżny: bo ten kwiat ku wiośnieOnej ostatn[i]ej i wiecznej wyrośnie,Wonie lilijej pełen i czystości,I kwitnąć będzie prócz strachu zwiędłości,Ozdobą onym, co na BarankowąChwałę pieśń krzyczą, własną, czystą, nową.

Pieśń III. Psalmu LVI paraphrasis

Racz się nade mną zmiłować, mój Panie,Bo mię przeciwnik depce i staranieMa o tym pilne, abym na odmianyWszelkim kłopotem był umordowany. Depce mię srodze, pyszniąc się wielościąLudzi, i zbytnią tłumi mię srogością;W żaden dzień wolnym nie jestem od niegoI noc… Czytaj dalej

Tomek Baran

Tomek otworzył drzwi do karczmy, para buchnęła z izby niby z obory, i zaduch prawie lepki od gęstości go owiał; ale Tomek nie zważał na to, tylko wszedł i poprzez naród splątany gęsto niby żyto na boisku, przechylał się do… Czytaj dalej

Chłopi – Wiosna – Rozdział VI

Na taką dziwną wieść Hanka aż się uniesła z pościeli, że Jagustynka przechwyciła ją jeszcze w porę i do poduszek przygnietła. – Dyć się nie ruchajcie, nie pali się nikaj! – Bo taką rzecz powiedzieli, jakby im we łbie zamroczyło;… Czytaj dalej

Chłopi – Zima – Rozdział XI

…Wpadli do sadu, chyłkiem przesunęli się pod obwisłymi gałęziami i prędko, trwożnie, niby spłoszone jelonki, wybiegli za stodoły, w omroczałe śniegi, w noc bezgwiezdną i w niezgłębioną cichość pól przemarzłych. Przepadli w nocy; zginęła wieś, umilkła nagle wrzawa ludzka, porwały… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział XI

Mela zamknęła się w swoim pokoju i rozmyślała nad sobą. Leżała z otwartymi oczami i wsłuchiwała się w ciszę nocy i w te głosy, jakie się w niej odzywać zaczynały, głosy stanowczego protestu przeciw zamiarom ojca, bo wczoraj rano przedstawił… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział XI

– Cóż tak żujesz? – zagadnął Karol rano przy herbacie. – Interesy, grube interesy – odparł Moryc odrywając oczy od szklanki z herbatą, którą trzymał w obu rękach, ale nie pił, głęboko zamyślony. – To znaczy pieniądze? – Duże pieniądze.… Czytaj dalej