„Popioły” Przedmowa do wydania szwedzkiego

Utwór literacki, który czytelnik szwedzki ma przed oczyma, usiłuje przedstawić czas od ostatniego rozbioru Polski aż do chwili wyprawy Napoleona w głąb Rosji. Jest to okres wielkich i różnorodnych przemian nie tylko w dziedzinie polityki i zasad podstawowych życia społecznego… Czytaj dalej

Międzymorze – Rozdział V

Nie umiera nigdy zbrodnia, kiedykolwiek była dokonana – przed tysiącoleciem czyli dzisiaj nade dniem. Przychodzi po tajemniczą zapłatę o niespodzianej godzinie jako złodziej. Lecz czyliż ma śmiertelny – jako złodziej – tylko na echo zbrodni, kiedykolwiek dokonanej, chciwego ucha nastawiać?… Czytaj dalej

Noc listopadowa – Scena IX

SCENA DZIEWIĄTA TEATRUM STANISŁAWA AUGUSTA W Stanisławowskim parku, na ostrowie, jest teatrum Króla Jegomości. Ponad wodą na podium jest scena, przeciw sceny półokrqgle dla gości. Przeciw sceny na kamiennym otoczu siedli w tronach wielcy tragikowie. Co się kiedy na scenie… Czytaj dalej

Chwal Pana, duszo moja…

Chwal Pana, duszo moja, Z głębokości twych zdroja Wychwalaj świętość Jego. Chwal! chwal Nieśmiertelnego Za duch twój — za twe blaski, Za wszystkie Jego łaski. On cię usprawiedliwił, Tylekroć ubezpieczył, Nakarmił i uleczył.

I porzuciwszy drogę światowych omamień…

I porzuciwszy drogę światowych omamień, I wysłuchawszy serca — gdy rzekło: Jam czyste! Tu rzuciłem się z wielka rozpaczą na kamień, Pod którym trzy dni martwy leżałeś, o Chryste! Skarzyłem się grobowi — a ta skarga była Ani przeciwko ludziom… Czytaj dalej

Matecznik

Bóg, który łono wszelkich tajemnic odmyka, Do tego ohydnego w duchu matecznika, Gdzie duch z duchem się bije, a kość trupia z kością, Pozwolił wejść i oczy oswoić z ciemnością. I zoczyłem okropną umysłów ruinę. Oczy krwią zaszłe, twarze ołowiane,… Czytaj dalej

Oda do wolności

I Witaj, wolności aniele, Nad martwym wzniesiony światem! Oto w Ojczyzny kościele Ołtarze wieńczone kwiatem I wonne płoną kadzidła! Patrz! tu świat nowy — nowe w ludziach życie. Spójrzał — i w niebios błękicie Malowne pióry złotemi Roztacza nad Polską… Czytaj dalej

Polsko, ojczyzno! padaj ze mną na kolana

Polsko, ojczyzno! padaj ze mną na kolana I proś Boga o starcie złotego szatana, Który spadł z nieba jako jasna błyskawica, Zmiótłszy trzecią część twoich gwiazd i ćwierć księżyca, Nie z woli, ale właśnie zaparciem się woli, Myśląc, że Bóg… Czytaj dalej

Sen z 30 na 31 stycznia 1847 r.

Na górze, która jako szmaragd była, Stały kolumny — małom na nie zważał, Aż je duch słońca światłem porozżarzał, I każda cudnie w sobie zaświeciła. Szedłem jak człowiek, który przypomina, Gdzie jest, i myśli, [że] w kraju Greczyna. Potem był… Czytaj dalej