Babunia

I. W sukni czarnej, w białym czepku na siwych włosach siedziała w pokoju chorych wnuków i przy świetle małej lampy robiła pończoszkę. Synowa, po paru nocach, spędzonych nad łóżeczkami maleństw, spała w pokoju najodleglejszym; w sąsiednim syn pilnie pracował przy… Czytaj dalej

Król Edyp – Epeisodion II

KreonDrodzy ziomkowie, doszło moich uszu,Że Edyp władca ciężko mnie winuje.Więc tu przybywam zrażony; bo jeśliMniema, iż ja się czy słowem, czy rzecząDo troski, co go gnębi, przyczyniłem, to już nie pragnę dłuższego żywotaPod tym zarzutem. Toć takie mniemanieNie drobną tylko… Czytaj dalej

Cokolwiek się zdarzy

„Cokolwiek się zdarzy — niech uderza we mnie…” Sofokles: Edyp-król Na łóżku oznaczonym liczbą 24, w najbardziej ciemnym kącie sali leżał od kilku miesięcy trzydziestoletni może parobek folwarczny. Nad wezgłowiem łóżka kołatała za każdym poruszeniem się chorego czarna, drewniana tablica… Czytaj dalej

Organizacja i program Teatru Narodowego w Warszawie

Odpowiedź na ankietę „Przeglądu Warszawskiego” Jako autorowi, którego utwór sceniczny grany jest właśnie na scenie Teatru Narodowego, nie łatwo mi jest zabierać głos w ankiecie mającej wyjaśnić domniemany charakter i artystyczne zadanie tej sceny, gdyż mogą być przez złośliwych pomówiony… Czytaj dalej

Przemówienie o Henryku Sienkiewiczu

Pokosy śmierci, od chwili wybuchu wielkiej wojny rzucające w czarną ziemię nieprzeliczone w naszym narodzie zasoby jego siły męskiej, nie szczędzą również najdostojniejszych kwiatów ducha, jakie ta ziemia wydała. Zgasł w tym czasie niemal stuletni Teodor Tomasz Jeż, nie doczekawszy… Czytaj dalej

Wesele – Akt I

DEKORACJA: Noc listopadowa; w chacie, w świetlicy. Izba wybielona siwo, prawie błękitna, jednym szarawym tonem półbłękitu obejmująca i sprzęty, i ludzi, którzy się przez nią przesuną. Przez drzwi otwarte z boku, ku sieni, słychać huczne weselisko, buczące basy, piskanie skrzypiec,… Czytaj dalej

Wyzwolenie – Akt III

W KATEDRZE NA WAWELU (Za podniesieniem zasłony do aktu trzeciego z głębi sceny słychać rozmowę dwóch osób, znajdujących się w grupie gromady, przy której stoi Geniusz). GŁOS 1 A cóż Konrad? GŁOS 2 Mam najzupełniej to wrażenie, jak gdyby wśród… Czytaj dalej

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek…

Daję wam tę ostatnią koronę pamiątek I łez i dawnych moich nadziei koronę… Dawniej myślałem rzeczy uczynić szalone, Wami — założyć nowych narodów początek, Lecz mi teraz wystarczy mały ziemi kątek, Gdzie w deskowej się zawrę muszli i utonę.

Duma o Wacławie Rzewuskim

Po morzach wędrował — był kiedyś Farysem, Pod palmą spoczywał, pod ciemnym cyprysem, Z modlitwą Araba był w gmachach Khaaba, Odwiedzał Proroka grobowce. Koń jego arabski był biały bez skazy. Siedmiokroć na koniu przeleciał step Gazy, I stał przed kościołem,… Czytaj dalej