Chłopi – Zima – Rozdział VI

– Myślałech, żeś gdzie w śniegach uwięzła! – szepnął przekąśliwie. – Hale, można to przyspieszyć na taką wieję, po omacku szłam całkiem, bo tak ciepie śniegiem, że oczów nie można ozewrzeć, a takie zaspy na drogach, taki mąt, że i… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom pierwszy – Rozdział VIII

– Przyjadę w tej chwili. Do widzenia – odpowiadał ze złością Borowiecki do telefonu, bo Lucy go prosiła, aby natychmiast przyjechał do lasku Milscha, bo ma niesłychanie ważny interes. – Na taki czas jechać do lasku! Wariatka, jak Boga kocham… Czytaj dalej

Ziemia obiecana – Tom drugi – Rozdział VIII

W jadalni nikt prócz Niny nie zauważył wyjścia Maksa. – Co się stało z panem Baumem? – zapytała Mada Muller. – Azaliż jestem stróżem swego spólnika, jeśli ten kasjerem nie jest! – odpowiedział żartobliwie Borowiecki, ale był rad, że oczy… Czytaj dalej

Co mnimał, iż msza ma być z obiadu

Jednego z naszej braciej na obiad proszono.Przyszedł w czas — ano kwiatki obrus potrzęsiono,Nakładziono serwetów, trociszków, solniczek,A on wnet zasię nazad poszedł miłośniczek.Potym go ugoniwszy: „— Przecz idziesz? — pytali —Abowiem już potrawy wnet będą stawiali.”Rzekł: „— Mnimałem, aby to… Czytaj dalej

eto albo nie pozwalam

Powiedziałem ci nieraz, miły bracie, że to Po polsku: nie pozwalam, po łacinie: veto. Wiem. Niechże wedle sensu swego kto przekłada, To będzie z łacińskiego: vae, po polsku: biada. Jakobyś rzekł: biada to, gdy zły nie pozwala Na dobre i… Czytaj dalej

Pamiętniki – Rok Pański 1686

Tamże w Olszówce mieszkając — daj, Boże, szczęście! — w zdrowiu i dobrym powodzeniu ten rok odprawiłem. Eodem anno byłem na obłóczynach panny Sieklicki[ej] w Krakowie, którą rodzicy, pan Adam Sieklicki, mój wielki przyjaciel, i Zofia Rabsztyńska, matka, obłóczyli do… Czytaj dalej

Pamiętniki – Rok Pański 1688

Mieszkałem w Madziarowie, ale — mógłbym rzec” — więcej w Lublinie, pozywając się z margrabią. Żona moja jednak siedziała w olszowskim dworze, quidem to incarcerata, a oni by jej byli radzi i płot rozgrodzili, gdyby była chciała wyjechać. Nastąpił sejm… Czytaj dalej

Milczenie – Część pierwsza

I Czy śpiącego można przebudzić grzecznie?… Podobno, że nie: gdyby albowiem budziło się go upadkiem na twarz najlżejszego listka róży, jeszcze byłoby to tylko bardzo wykwintnie albo poetycko pomyślanym, lecz nie byłoby grzecznie, bo, końcem końców, trzeba śpiącemu przerwać snowania… Czytaj dalej

Antygona – Epeisódion III

Kreon Wkrótce przejrzymy jaśniej od wróżbitów. O synu! Czy ty przybywasz tu gniewny Wskutek wyroku na twą narzeczoną, Czy w każdej doli zachowasz mnie miłość? Haimon Twoim ja, ojcze! Skoro mądrze radzisz, Idę ja chętnie za twoim przewodem; I żaden… Czytaj dalej

Sław języku tajemnicę

Sław języku tajemnicęCiała i najdroższej Krwi,którą jako Łask Krynicęwylał w czasie ziemskich dni,Ten, co Matkę miał Dziewicę,Król narodów godzien czci. Z Panny czystej narodzony,posłan zbawić ludzki ród,gdy po świecie na wsze stronyziarno słowa rzucił w lud,wtedy cudem niezgłębionymzamknął Swej pielgrzymki… Czytaj dalej