Echa leśne

Pan generał Rozłucki siedział uroczyście na stoiku składanym. Stołek ów (własność przenośna geometry Knopfa) mieścił się w samym środku dywanu zdjętego znad łóżka mojej matki. Po drugiej stronie ogniska, na pniaku z wzorową starannością zasłanym pledem, w gumowym płaszczu do… Czytaj dalej

Na probostwie w Wyszkowie

Podczas srogiego deszczu, który lał, w istocie, jak z cebra, pomknął z pustych ulic Warszawy automobil należący do Oddziału Drugiego Inspektoratu Generalnego Armii Ochotniczej, dając w swym wnętrzu schronienie przed ulewą prof. Ferdynandowi Ruszczycowi, p. Adamowi Grzymale-Siedleckiemu, p. Modzelewskiemu wraz… Czytaj dalej

Po Sedanie

…Od sześciu dni cały szwadron dragonów pruskich ścigał szczątek naszego batalionu. Uciekaliśmy o głodzie, bez snu, na oślep jak stadko owiec. Na nasze nieszczęście bez przerwy padał deszcz: — w lesie spać nie było można. Podeszwy kamaszów naszych przeniosły się… Czytaj dalej

Przedwiośnie – Część pierwsza „Szklane domy”

Czaruś dostał był właśnie promocję z klasy czwartej do piątej i skończył czternasty rok życia, gdy Seweryna Barykę jako oficera zapasowego powołano do wojska. – Wojna wybuchła. Szybko, w ciągu paru dni, idylla rodzinna została zdruzgotana. Cezary znalazł się sam… Czytaj dalej

Noc listopadowa – Scena II

SCENA DRUGA SALON W BELWEDERZE (Dwoje drzwi z prawej. Dwoje drzwi z lewej.W głębi potrójne okno, aż do posadzki.Za oknami ogród-park Łazienkowski.W oddaleniu nad stawem posąg konny biały). JOANNA(wchodząc) Patrzajcie, łuna pożaru! W. KSIĄŻĘ(wchodząc) Gdzie pożar? KURUTA(wchodząc) Miasto się pali.… Czytaj dalej

Anioły stoją na rodzinnych polach…

Anioły stoją na rodzinnych polach I chcąc powitać lecą w nasze strony — Ludzie schyleni w nędzy i w niedolach Cierniowymi się kłaniają korony. Idą i szyki witają podróżne I o miecz proszą, tak jak o jałmużnę. — Postój! o… Czytaj dalej

Do Joanny Bobrowej

O! gdybym ja wiódł Panią do kaskady! To tak jak ludzie przyjaciołom wierni, Aż tam bym zawiódł, gdzie pył leci blady Śród leszczyn w Gisbach — a śród laurów w Terni. Dzikie bym zrywał na murawie kwiaty, A Pani w… Czytaj dalej

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną…

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną, To składek zbierać nie będą narody, Lecz ogłupieją… i na pieśń strzelaną Wytężą uszy… odemkną gospody… I będą wieści z wichrami wchodziły, A każda będzie… serce ludów pasła; Nieznajomymi świat poruszą siły Na nieznajome jakieś wielkie… Czytaj dalej

Nie używałem leków i lekarzy…

Nie używałem leków i lekarzy, O! moi bracia, chcąc pozostać z wami — Ale się tłukłem z wichrem i z falami Pytając czasu: która moc przeważy? Czy moje duchem napełnione ciało? Czy morze, które wichrami szalało? Wstydzę się wyznać! morze… Czytaj dalej