Na tabak do Piotra

Smrodliwe ziele, o ziele śmiertelne, Które w krainy morzami oddzielne Życzliwe skryło od nas przyrodzenie. Kto cię na rodu naszego stracenie. Kto cię na brzeg nasz przywiózł łodzią krzywą I świat zaraził trucizną smrodliwą? Nie dosyć było. że i wojny… Czytaj dalej →

Pies i wilk

Jeden bardzo mizerny wilk — skóra a kości, Myszkując po zamrozkach, kiedy w łapy dmucha, Zdybie przypadkiem brysia Jegomości, Bernardyńskiego karku, sędziowskiego brzucha: Sierść na nim błyszczy gdyby szmelcowana, Podgardle tłuste, zwisłe po kolana. „A witaj, panie kumie!! Witaj, panie… Czytaj dalej →

Modlitwa pielgrzyma

Panie BOŻE wszechmogący! Dzieci Narodu wojennego wznoszą ku Tobie ręce bezbronne z różnych końców świata. Wołają do Ciebie z głębi kopalni sybiryjskich i ze śniegów kamczackich, i ze stepów Algeru, i z Francji, ziemi cudzej. A w Ojczyźnie naszej, w… Czytaj dalej →

Rozmowa

Kochanko moja! na co nam rozmowa? Czemu, chcąc z tobą uczucia podzielać, Nie mogę duszy prosto w duszę przelać? Za co ją trzeba rozdrabiać na słowa, Które nim słuch twój i serce dościgną, W ustach wietrzeją, na powietrzu stygną? Kocham,… Czytaj dalej →

Bakczysaraj w nocy

Rozchodzą się z dżamidów pobożni mieszkańce, Odgłos izanu w cichym gubi się wieczorze, Zawstydziło się licem rubinowym zorze, Srebrny król nocy dąży spocząć przy kochance. Błyszczą w haremie niebios wieczne gwiazd kagańce, Śród nich po safirowym żegluje przestworze Jeden obłok,… Czytaj dalej →

Potępi nas świętoszek…

Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje, Że chociaż samotnymi otoczeni ściany, Chociaż ona tak młoda, ja tak zakochany, Przecież ja oczy spuszczam, a ona łzy leje. Ja bronię się ponętom, ona i nadzieje Chce odstraszyć, co chwila brząkając kajdany, Którymi ręce… Czytaj dalej →

Danaidy

Płci piękna! gdzie wiek złoty, gdy za polne kwiaty, Za haftowane kłosem majowe sukienki, Kupowano panieńskie serduszka i wdzięki, Gdy do lubej gołębia posyłano w swaty? Dzisiaj wieki są tańsze, a droższe zapłaty. Ta, której złoto daję, prosi o piosenki;… Czytaj dalej →

Pan Tadeusz – Księga dziewiąta – Bitwa

O niebezpieczeństwach wynikających z nieporządnego obozowania – Odsiecz niespodziana – Smutne położenie szlachty – Odwiedziny kwestarskie są wróżbą ratunku – Major Płut zbytnią zalotnością ściąga na siebie burzę – Wystrzał z krócicy, hasło boju – Czyny Kropiciela, czyny i niebezpieczeństwa… Czytaj dalej →

Gad

Szła z mlekiem w piersi w zielony sad,Aż ją w olszynie zaskoczył gad. Skrętami dławił, ująwszy wpół,Od stóp do głowy pieścił i truł. Uczył ją wspólnym namdlewać snem,Pierś głaskać w dłonie porwanym łbem, I od rozkoszy, trwalszej nad zgon,Syczeć i… Czytaj dalej →