Nasz domek

Naznosimy piasku, nazwozim kamieni Zbudujemy domek z drzwiczkami do sieni Zbudujemy domek z jasnymi oknami, Żeby złote słonko świeciło nad nami A nad naszym domkiem będzie dach słomiany, Z pięknych żytnich snopków równo poszywany. A na dachu będzie gniazdo dla… Czytaj dalej →

Niechaj się ludy…

Niechaj się ludy nie trwożą, nie smucą, Ze im proroka wielkiego nie stało. Bo to, co polne ptaszęta im nucą, Też jest tem słowem, co zmieni się w ciało… I nie z dżdżem wielkim, lecz z rosą to siemię Pada,… Czytaj dalej →

Oj, czemu ta Wisła

Oj, czemu ta Wisła, ta biała,Do morza się toczy i płynie?Oj, czemu to serce, to młode,Od żalu się krwawi i ginie? Oj, płynie ta Wisła, ta biała,Bo łzami wzbierają jej wody…Oj, krwawi się serce to młode,Bo nie zna wolności, swobody!

Piosenka o wilczku

Pójdziemy do lasu, Raz! dwa! trzy! Zobaczymy wilczka, Raz! dwa! trzy! A ten wilczek szary, bury Ma kły ostre i pazury, Raz! dwa! trzy! Pójdziemy do lasu, Raz! dwa! trzy! Ułowimy wilczka, Raz! dwa! trzy! A ty, wilczku, rozbójniczku, Chodzisz… Czytaj dalej →

Powrócą do was oczy me…

Powrócą do was oczy me,Ale zdmuchnięte z słońca,Za którym dzisiaj wytężam wzrokW dal mglistą, w dal bez końca… Powrócą do was usta me,Lecz zwarte już na wieki,Ani z nich wyjdzie skargi głosEchowy — a daleki… Powróci do was serce me,Ptaszyna… Czytaj dalej →

Punta di Campanella

Ostatni wrąb błękitnej Neapolu czary! Bladością oliw srebrna i mirtem szumiąca, Wpółoślepła strażnica na wschód patrzy słońca, A z wieży się kołysze dzwon zgłuchły i stary. Jaka cisza… W mgłach wstają dziwne jakieś mary… Toń morza ledwo o brzeg skalny… Czytaj dalej →

Skąd się biorą piosenki?

— Piosenki, piosenki,Skąd wy się bierzecie?Czy tak wyrastacieJako polne kwiecie? Czy na łąki nasze,Na tę ziemię czarną,Razem z deszczem padaZłote wasze ziarno? Czy was cichy wietrzykRoznosi po świecie?Czy razem z tą chmurkąNad wioską płyniecie? Czy jak ten strumyczek,Co się błoniem… Czytaj dalej →

Słabością nienawiści

…Słabością nienawiści jest, że na swem niebieNie widzi ni gwiazd, ni słońca,Ni tęczy, ni żórz purpury,Ni mlecznych dróg bez końca,A tylko — siebie,Cień ogromny, a pusty, co ją tak ogarnia,Jak wiecznej nocy męczarnia. A zaś miłości mocą jest, że na… Czytaj dalej →

Tęskno mi!…

Tęskno mi! Do tych pieśni tęskno mi urwanych, Którym wolno na usta wybiec przez połowę… I w słowach, wpół stłumionych i wpół okowanych, Z najbliższymi prowadzić daleką rozmowę. Tęskno mi! Do cichego tęskno mi westchnienia, Co upada mdlejące na uśpione… Czytaj dalej →

W Porta Pia

W wielkim milczeniu ruiny i nocy Duchowi memu stanęłaś widoma, A było mi tak, jak gdyby prorocy Tu byli doma… Że w pustce swojej masz głos, który woła, Że przed twą ciszą schylają się czoła, To jest największa może z… Czytaj dalej →