Księga ubogich – XL

Rzadko na moich wargach — Niech dziś to warga ma wyzna — Jawi się krwią przepojony, Najdroższy wyraz: Ojczyzna. Widziałem, jak się na rynkach Gromadzą kupczykowie, Licytujący się wzajem, Kto Ją najgłośniej wypowie. Widziałem, jak między ludźmi Ten się urządza… Czytaj dalej

Na dzień 3 maja 1791

Rzucajmy kwiat po drodze!Tędy przechodzić mająSzczęścia narodu wodze,Co nowy rząd składają.Weźmy weselne szaty!Dzień to kraju święcony.Jakże ten król nasz bogaty!…Skarb jego, serc miljony. Uczcie się, dzieci nasze,Nucić tę pieśń wraz z nami!Ażeby wnuki waszeŚpiewały ją wiekami.Wstyd wam, bogate światy!Złoty wasz… Czytaj dalej

Powrót z Warszawy na wieś

Otóż mój dom ubogi! też lepione ściany,Też okna różnoszybne, piec nie polewanyI niska strzecha moja!… Wszystko tak jak było,Tylko się ku starości więcej pochyliło!Szczęśliwy, kto na małym udziale przebywa,Spokojny siadł przy stole wiejskiego warzywa,Z swej obory ma mięso, z ogrodu… Czytaj dalej

Pieśń I, 9

Spójrz jak wysoko jasna od śniegustrzela Sorakte jak przygniecionywielkim ciężarem las się uginai mróz okrutny ściął rzeki Śmiało dorzucaj drew na kominietrzeba się rozgrzać o mój Taliarchuw dwuusznym dzbanie daj tu bez żaluczteroletniego sabina Reszta zależy tylko od bogówkiedy uciszą… Czytaj dalej

Odyseja – XV

Telemach przybywa do Eumajosa Poszła Pallas-Atene w gród Lakedajmony,Kędy syn Odyseja siedział zabawiony,Naglić go, bo mu do dom wracać wielka pora.Zastała Telemacha, jak z synem NestoraSpali obaj w przysionkach Menela teremu.Li Pejsistrat wczasowi poddał się sennemu,Bo Telemach już nie spał.… Czytaj dalej

Emancypantki I – VII

W początkach grudnia, kiedy Joasia już wróciła do zdrowia i obowiązków damy klasowej, a na pensji ucichły plotki z powodu jej nocnego powrotu, w początkach grudnia zdarzył się wypadek, który Magdalenie nasunął myśli, że Helenka Norska nie ma dobrego serca.… Czytaj dalej

Emancypantki I – XXIII

W kilka dni później, w południe, pan Kazimierz, ubrany jak do podróży, był na pożegnaniu u matki. Czuli oboje, że między nimi istnieje przymus, są niezadane pytania i niewymówione zdania. Było to naturalne, gdyż pan Kazimierz z niepokojem czekał na… Czytaj dalej

Emancypantki I – XXXIX

Na końcu ogrodu pod kasztanem była ławeczka; tam panna Eufemia zaciągnęła Madzię mówiąc: – No, a teraz powiedz: jaki miałaś do mnie interes? Łatwo pozbyłyśmy się tych panów – dodała tonem, który nie oznaczał zadowolenia. – Może obrażą się?… –… Czytaj dalej

Emancypantki I – LVI

Następny tydzień był dla Madzi najszczęśliwszą epoką w Iksinowie. Rozmowy z interesantami przekonały ją, że może mieć piętnaście do dwudziestu dziewczynek, które zapiszą się do klasy wstępnej, a będą uczyły się przedmiotów szkolnych w miarę potrzeby i rozwinięcia. Rodzice ich… Czytaj dalej

Emancypantki II – XIV

W parę dni obie panny otrzymały wezwanie, ażeby w sobotę przyszły na tygodniową sesję do domu pani Zetnickiej, właścicielki magazynu ubiorów damskich. W sobotę zaś z rana do Madzi przyszedł list z Iksinowa dziwnie odpowiadający chwili i sytuacji. Pisała panna… Czytaj dalej