Księga ubogich – III

Nie ma tu nic szczególnego. Żadnych tu dziwów świata: Fundament z skalnych odłamów, Z płazów świerkowych chata. Przed chatą mały ogródek, A w nim – o ludzie zmęczeni! – Czuwa nad naszym spoczynkiem Rząd pewnych siebie jasieni. Rozłożył swoje korony… Czytaj dalej

Księga ubogich – XIX

Przynoszę ci kilka pieśni, Z gór ci je naszych przynoszę, Gdzie szczęścia żądny wędrowiec Szczęsne znajduje rozkosze. Szczęsne znajduje rozkosze, Kiedy wczesnego rana Zobaczy, jak cicho się błyszczy Jeziora tafla lustrzana. Jeziora tafla lustrzana, Zielona, bez ruchu leży, Ujęta w… Czytaj dalej

Księga ubogich – XXXV

O służebnico w mym domu — Służebni jesteśmy oboje, Wartujem u bram wieczności, Na losy czekając swoje. Niedawnośmy się poznali, Niedawno jesteśmy razem, A zda się, żeśmy od wieków Bożym złączeni rozkazem. A zda się, że nasze spotkanie, Dziś mego… Czytaj dalej

Już ja nie ten

Lata moje ustąpiły,Nie wiodą już o mnie spory,Jak się dziewczęta kłóciłyZa czasów pięknej Lindory.Dzisiaj, podstarzały,Próżno dla kochankiI śpiewam dzień całyI przynoszę wianki.Schylam się już do wieczora;Już ja nie ten, co był wczora! Przedtym, gdy mi młodość służy,Każda mię ujmowac chciała,I… Czytaj dalej

Pieśń poranna

Kiedy ranne wstają zorze,Tobie ziemia, Tobie morze.Tobie śpiewa żywioł wszelki,Bądź pochwalon, Boże wielki! A człowiek, który bez miary,Obsypany Twymi dary,Coś go stworzył i ocalił,A czemuż by Cię nie chwalił? Ledwie oczy przetrzeć zdołam,Wnet do mego Pana wołam,Do mego Boga na… Czytaj dalej

Odyseja – X

Przygody u Ajola, Lajstrygonów, Kirki »Przybywamy do wyspy Ajolii[1], zagnaniWiatrem. Syn Hippodata, Ajol[2] mieszkał na niéj.Był to przyjaciel bogów i od nich kochany.Pływającą tę wyspę strzegą w okręż[3] ścianySpiżowych wałów, nie mniej i pobrzeżne skały.Dzieci miał on dwanaście, które się… Czytaj dalej

Emancypantki I – II

Godzina wieczornych posłuchań skończyła się. Z wieloletniego przyzwyczajenia pani Latter usiadła przed swym męskim biurkiem, skąd patrzył na nią zamyślony Sokrates, ogromny kałamarz i jeszcze ogromniejsze księgi. Dawnymi czasy w takiej chwili zabierała się do robienia rachunków, do czytania listów… Czytaj dalej

Emancypantki I – XVIII

Zajęta myślami o przyszłości pani Latter, Madzia nazajutrz i następnych dni nie zauważyła, że coś knuje się na pensji. Widziała rozdrażnienie panny Howard, słyszała szepty dam klasowych, nieraz obiło się o jej uszy słówko tej lub owej pensjonarki: „intrygant!” „niedołęga!”… Czytaj dalej

Emancypantki I – XXXIV

W tej chwili wóz stuknął o kamień i zatrzymał się przed karczmą, gdzie stało kilka fur i Pani Latter ocknęła się, spojrzała wokoło i usiłując skupić rozpierzchnięte myśli zapytała: – Co to jest? – A przewóz jest – odparł furman.… Czytaj dalej

Emancypantki I – L

Nazajutrz podsędek, zmizerowany i nieśmiały, złożył wizytę majorowi i odbył z nim konferencję. – O czym mówiono? pozostanie wieczną tajemnicą. Jedno jest pewne, że major tak brzydko wymyślał na podsędkowę, aż szyby drżały z oburzenia. Gdy zaś spocony podsędek opuściwszy… Czytaj dalej