Z greckiego

Samy do swej obory woły rozpuszczone Przybiegły z gór, gwałtownym deszczem umoczone, A ubogi Tirimach pod wysokim dębem Spi wieczny sen, piorunem uspiony trozębem.

Pieśń o żubrze

Zdarzyło się niedawno, że wraz z mnogim ludemIgrzyska byłem świadkiem, które sprawiał Rzym.Gdy walczyć rozpoczęły rozjuszone bykiParując swoim cielskiem srogich bełtów gąszcz,Gdy gniew dźganych kolcami coraz to zażarciejDo coraz częstszych razów sprawną czeladź rwał,Gdym patrzył z podziwieniem, jak szaleje wściekłość,Oklaskiem… Czytaj dalej →

Księga ubogich – X

O wielcy i syci tej ziemi! Cóż z wami łączyć mnie może, Choć głodno spać się nie kładę, Choć miast barłogu mam łoże? Choć biała na mnie koszula, Z tych samych lnów uprzędzona, I choć jednakie nam sukno Pokrywa nasze… Czytaj dalej →

Księga ubogich – XXVI

A może z straszliwej zawiei, Co świat ten naokół niszczy, Nie same-li gruzy wyrosną, Nie same-li kupy zgliszczy? Może w zapasach olbrzymów Zło się nareszcie przełamie I Bóg już na jego miejscu W ludzkim zamieszka chramie? Może to chwila przebudzeń,… Czytaj dalej →

Księga ubogich – XLII

Żegnaj mi, księgo ty moja! Płone-m zgromadził brogi: Uboga jesteś w swej treści, Tworzył cię człowiek ubogi. Niewielki jest obszar życia, Po którym, na kiju oparty, Wałęsam się niedołężnie Na myśli mając twe karty. Pola, że dzień-li wystarczy, By zmierzyć… Czytaj dalej →

Na procesją Bożego Ciała

Zróbcie mu miejsce, Pan idzie z nieba,Pod przymiotami ukryty chleba!Zagrody nasze widzieć wychodziI, jak się dzieciom Jego powodzi. Otocz Go wkoło, rzeszo wybrana,Przed Twoim Bogiem zginaj kolana!Pieśń chwały Jego śpiewaj z weselem,On Twoim Ojcem, On przyjacielem. Nic dosyć było to… Czytaj dalej →

Przeciw fanatyzmowi

Krzyż w jednej ręce, żelazo ma w drugiej,Zasłonił oczy, pozatykał uszy!Tak świat obiega, jak jest w sobie długi,Wszystkiego dotknie i z gruntu poruszy. Gdzie tylko przeszedł, krwią ludzką spluskany.Dojdziesz go czarnym zostawionym śladem.Lubi kaleki, śmierć, nędzę i rany,Pije łzy cudze,… Czytaj dalej →

Odyseja – I

Muzo[1]! Męża wyśpiewaj[2], co święty gród TroiZburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojejSiła różnych miast widział, poznał tylu ludówZwyczaje, a co przygód doświadczył i trudów!A co strapień na morzach, gdy przyszło za siebieLub za swe towarzysze stawić się w potrzebie,By… Czytaj dalej →

Odyseja – XVII

Telemach wraca do miasta Itaki Ledwo z mroków różana Jutrzenka wystrzeli,Telemach, syn Odysów, zerwał się z pościeli;Białe stopy w postoły ozuł i wnet potemKopię w dłoń przystającą wziął z dwusiecznym grotem,I pastuchowi myśl swą odchodząc tłumaczył:»Tatku! Idę do miasta, bym… Czytaj dalej →

Emancypantki I – X

Ósma wieczór, na dworze noc, pogodna noc grudniowa. Pani Latter, skrzyżowawszy ręce na piersiach, chodzi po gabinecie spoglądając to na córkę, to na okno, za którym widać oświetlone brzegi Wisły. Panna Helena siedzi na skórzanej kanapce, patrzy na popiersie Sokratesa,… Czytaj dalej →