Dam ci tę gwiazdę, co w oczy nam świeci…
. . . . . . . . . . . . . . . . . . Dam ci tę gwiazdę, co w oczy nam świeci W wieczornej ciszy… Dam ci tę świeżość, co z łąk ku nam leci… Czytaj dalej
. . . . . . . . . . . . . . . . . . Dam ci tę gwiazdę, co w oczy nam świeci W wieczornej ciszy… Dam ci tę świeżość, co z łąk ku nam leci… Czytaj dalej
Drży, wola czynu, płonąca, Ziemię popycha, Przez noc chaosu do słońca Walką oddycha. Pierś jej — to wulkan, jej oczy — To zorza krwawa; Przez śmierć do życia, grzmiąc, kroczy, Przez gwałt — do prawa. Dłońmi własnemi rozrywa Pąki przyszłości,… Czytaj dalej
Na gałązce wierzbiny Chciałabym się kołysać. Szarym skrzydłem ptaszyny W mgle porannej szlak pisać… I chciałabym błękitną Niezabudki mieć głowę Lub jak kwiatki, co kwitną, Białe, lila, różowe… Po źródełku, co wzdycha Pod olszniakiem cienistym, Lekka, chyża i cicha, Tańczyć… Czytaj dalej
Gdyby nam tyle tylko do dnia było, Żeby się znalazł głos, co świt obwieści, Każdaby brzoza biała nad mogiłą, Gdy w harfy swoje wiatrzane szeleści, I każde ptaszę polne by wróżyło —Kres długiej nocy i długiej boleści, I każde ziarno… Czytaj dalej
Nad młodą ziemią Helios wstał, Ogniste rozwiał włosy, W Egejską czarę złoto lał, Na Pelion sypał rosy. Egejska czara, pełna wód, Stu wysep łono trąca; Stu wysep Helios zbudził lud, Nim wyschła rosa drżąca. I powstał lud, i w światła… Czytaj dalej
Jak ciemno! — Panie! — Czy ta noc, co spływa, Czarnogwiaździsta i nieprzenikliwa, Z wiecznych przepaści podnosząc swą głowę — To wróg Twój stary, przez pół pokonany, Który w ciemnościach rozrywa kajdany I świata dzierży połowę? Czy Ty sam. Panie,… Czytaj dalej
Jest w piersi mojej cichy grób,Żaden go kwiat nie stroiI żaden tam nie leży trupW śmiertelnej swej ostoi… Nie dzwoni nad nim dzwonów spiż,Nie ciężą ziemi bryły;Nie sterczy kamień ani krzyżU cichej tej mogiły… Tylko w nią zapadł promień ten,Co… Czytaj dalej
Porwała się z wysoko usłanych poduszek i na łóżku siadła. — Jezu… Jezu… — zaszeptała niskim, dyszącym gorączką głosem. — Co się to porobiło?… Co się to stało?… Zgarnęła rozrzuconą koszulę na piersi i wodziła po izbie niespokojnymi, szeroko otwartymi… Czytaj dalej
A więc rozlej się za mną, morze zapomnienia… A więc opłyń mnie wkoło wodami cichemi… Niechaj nikt nigdy, w żadnym zakątku tej ziemi, Nie szuka okiem mego znikomego cienia! A więc niech wygaszona będę do imienia! A kiedy pieśń ostatnia… Czytaj dalej
Najsłodszem marzeniem pana Prospera Kaputkiewicza było wystawienie szekspirowskiej «Burzy» w teatrze, którego miał szczęście być maszynistą i dekoratorem. Co mu tę myśl po raz pierwszy poddało — trudno wiedzieć. Zdaje się, iż uderzony nią został z powodu podobieństwa imienia swojego… Czytaj dalej